Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 5x04 The Time of Angels  (Przeczytany 15789 razy)

Natalinka

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 25, 2010, 10:22:16 pm »

Cytuj
Meyv napisał/a:
Obejrzałam, miałam poczekać, ale nie mogłam się powstrzymać (Natalinka to Twoja wina, harpio jedna

Nie moja wina, że masz słabą wolę xD

A wracając do River (czuję,że to kim jest najbardziej będzie mnie intrygować w tej serii, ciekawe czy coś się wyjaśni w następnym odcinku).

Cytuj
13 napisał/a:
Według mnie, wszystko co wie na temat Doctora i wszystko co potrafi np. prowadzenie TARDIS czy tajmlordowskie pismo, pokazał jej sam Doctor, ponieważ dla niego ta znajomośc zaczyna się od końca i dokładnie wie co się wcześniej, w tej znajomości przydało.


Niby tak, na początku sama też tak myślałam, ale teraz to już nie jest dla mnie takie oczywiste. River na pewno coś ukrywa, a Doktor myśli tak jak Ty i nie zwraca na to uwagi. No bo gdyby było tak jak piszesz, to dlaczego Biskup użyłby sformułowania "Who and what you are?" no i Doktor po poznaniu prawdy mógłby nie chcieć im pomóc, nawet gdyby chodziło o możliwe małżeństwo Doktor nie zareagowałby tak gwałtownie. Dlatego wszechwiedza River ma drugie dno i ciągle zalatuje mi Władcami Czasu i Rani nawet (bo była ta złą:))
Zapisane

Kilkee

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +3/-0
  • Wiadomości: 759
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 25, 2010, 10:28:02 pm »

Jeszcze kilka luźnych uwag:

- Amy dwa razy mówi do Doktora coś, co mi zgrzyta, a dokładnie chodzi mi o te wypowiedzi:
"You're letting people call you sir. You never do that.", "and the way she talks to you, I've never seen anyone do that".  No OK, zgadza się, tylko, że ona jak na razie nie podróżowała z nim zbyt wiele. Dwie krótkie podróże w przeszłość i przyszłość i już wie co on zazwyczaj robi i jak ludzie do niego się zwracają? Nie za wcześnie na takie słowa w jej ustach?

- Mam nadzieję, że to, co wstrzyknęła River Amy to faktycznie coś, co ma chronić organizm przed promieniowaniem, a nie jakieś podejrzane świństwo XD

- Anioł wychodzący z monitora - 100% Samara/Sadako z Ringu

- I coś z confidentiala Dancing angels ;)
Zapisane
...

T-bagdiablo

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 25, 2010, 10:52:07 pm »

Odcinek świetny.
Pamiętam jak dziś poprzedni występ aniołów, "Don't you ever blink" było świetne i tu też jest.
Anioł wychodzący z monitora, masakra, trochę się przeraziłem no bo wiadomo, w końcu to najstraszniejsze i najgroźniejsze stworzenia w wszechświecie, taki dalek przy nim to pikuś, pan pikuś.
Amy robi się kamienista i płacze pisakiem, fajnie ten piasek nawet wyglądał.
Staro nowa towarzyszka Doktora no i armia kościoła.
Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek ;)
Zapisane

Natalinka

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 25, 2010, 11:02:36 pm »

Cytuj
Kilkee napisał/a:
Amy dwa razy mówi do Doktora coś, co mi zgrzyta, a dokładnie chodzi mi o te wypowiedzi:
"You're letting people call you sir. You never do that.", "and the way she talks to you, I've never seen anyone do that". No OK, zgadza się, tylko, że ona jak na razie nie podróżowała z nim zbyt wiele. Dwie krótkie podróże w przeszłość i przyszłość i już wie co on zazwyczaj robi i jak ludzie do niego się zwracają? Nie za wcześnie na takie słowa w jej ustach?


Mi też się to jakieś dziwne wydawało i teraz coś mi przyszło na myśl. W każdym poprzednim odcinku było coś nie tak z czasem, może to "never.." się do tego zalicza w jakiś sposób? Wiem, to już prawie teoria spiskowa, ale to naprawdę dziwne xD Chyba, że Moffat się zapędził i nie pomyślał po prostu:p
Zapisane

Effka

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-1
  • Wiadomości: 571
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 25, 2010, 11:42:42 pm »

Dobra, obejrzałam już chyba ze 3 razy i chyba się przekonałam co do tego odcinka (choć czuję, że nadal niezupełnie). Myślę, że najlepiej będzie gdy z ostateczną oceną wstrzymam się do przyszłego tygodnia, bo z tego co widziałam w trailerze to zapowiada się całkiem obiecująco. Na pewno ten odcinek był lepszy od dwóch poprzednich, ale nie wiem czy lepszy od pierwszego. Zobaczymy za tydzień co powiem. ;)

Co do fabuły. Anioł wychodzący z telewizora? Brrrr ja się wystraszyłam i ogólnie jakoś teraz bardziej one do mnie przemówiły niż po "Blink", może aż za bardzo bo gdy szłam w nocy do łazienki to świeciłam wszystkie światła po drodze, bo miałam schiza, że zaraz jakiś zza rogu wyskoczy. xD

Co do tego, że to niby Doktor nauczył River latać Tardis, to przecież ona sama temu zaprzeczyła, mówiąc, że w tym czasie Doktor był zbyt zajęty żeby się samemu nauczyć (swoją drogą fajny przytyk).
No i sama River nawet nie irytowała mnie tak jak myślałam, że będzie, była ok, nie wymądrzała się aż tak bardzo a jednocześnie umiała dogryźć Doktorowi. Właściwie czytając stare posty odkryłam, że polubiłam ją po tych dwóch odcinkach w 4 serii, więc nie wiem czemu obawiałam się jej powrotu. Hm... dziwne

Ciekawi mnie też to dlaczego Anioły zmieniły taktykę i zamiast przenosić w czasie to po prostu zabijają, czy nie lepsze jest dla nich w celu pozyskania energii to co robiły w "Blink"?

I też zwróciłam uwagę na Amy, która mam wrażenie, że za dobrze zna Doktora po tak krótkim czasie jakim jest jej okres podróżowania z Doktorem. Mam nadzieję, że to nie zwykły błąd, lecz jako naczelny paranoik chciałabym aby miało to jakieś swoje drugie dno.  :D Aaa i patent Amy na niemruganie jest genialny, że też nikt wcześniej na to nie wpadł.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2010, 11:44:23 pm wysłana przez Effka »
Zapisane

caprica

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 26, 2010, 01:04:02 pm »

Cytuj
Effka napisał/a:
 Właściwie czytając stare posty odkryłam, że polubiłam ją po tych dwóch odcinkach w 4 serii, więc nie wiem czemu obawiałam się jej powrotu. Hm... dziwne


Najwidoczniej otoczenie forumowe na ciebie wpłynęło ^^

A odnośnie River to myślę, że Moffat wymyślił z nią coś na co pewnie nie przyszłoby nam do głowy. Hmm, a może sam jeszcze nie wie co takiego super-specjalnego jest w niej.

Ktoś wspominał, że River miała fajny pamiętnik/notes. BBC przychodzi z pomocą i można sobie wydrukować okładkę i przyczepić do zeszytu. Sama już przerobiłam swój :D Link: http://downloads.bbc.co.uk/doctorwho/d11s01/d11s02e04-dust-jacket.pdf
Zapisane

Yukifu

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 26, 2010, 06:08:10 pm »

Jam to zdaje się wspomniał, rzucił mi się w oczy jeszcze w bibliotece, pomyślałem wtedy, że to jakaś nawiedzona fanka, którą doctor porzucił :D (hmmm... to dalej może być prawda).

Kiedy wspominacie o tym jak dobrze Amy poznała Doctora jeszcze bardziej zastanawia Mnie skąd u niego nagle taki brak niechęci do salutowania. Początkowo wytłumaczyłem sobie, że zrobił to dla zgrywy: salutowanie księdzu może być w pewien sposób zabawne, ale teraz...
No ale z drugiej strony po tych wszystkich stwierdzeniach, że robią serial dla 8-latków trudno mi uwierzyć, iż Moffat uknuł coś aż tak tajemniczego i zagmatwanego, spędzającego sen z powiek (dosłownie).
Zapisane

Katriona

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 26, 2010, 07:04:00 pm »

Może robienie serialu niby dla 8-latków to kolejna próba uśpienia czujnego, starszego widza?;)

A tak się zaczęłam zastanawiać co się tam na końcu odcinka na nich wylało? Paliwo? Jakaś woda?
Zapisane

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 26, 2010, 07:35:35 pm »

Na końcu odcinka wylało na nich jakiś płyn, który utrzymuje glob grawitacyjny w powietrzu.
Pewnie po to kazał im skakać - bo dzięki temu płynowi skoczą dużo wyżej niż normalnie... aż do wraku.
Zapisane

Katriona

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 26, 2010, 07:52:21 pm »

Aaa. Ja cały czas byłam przekonana że on strzelił we wrak.
Zapisane

TheDoctor2

  • Opiekun K-9
  • ***
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 125
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 27, 2010, 01:42:10 pm »

co do River to może być Time lady , skąd by wiedziała jego imię, skąd by umiała latać tardis ( powaliło mnie to kiedy river poucza doctora że zostawia zaciągnięty hamulec:)) , skąd znała by starogallifreski
Zapisane

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 27, 2010, 02:21:39 pm »

Cytuj
doctor napisał/a:
co do River to może być Time lady , skąd by wiedziała jego imię, skąd by umiała latać tardis ( powaliło mnie to kiedy river poucza doctora że zostawia zaciągnięty hamulec:)) , skąd znała by starogallifreski


Przeciwnicy teorii River-TimeLady twierdzą, że po prostu przyszły Doktor ją nauczył. I jest to całkiem możliwe, ale ja dalej uważam, że tych okoliczności jest za dużo.
Zapisane

caprica

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 27, 2010, 04:23:36 pm »

River na pewno jest specjalna. Bo w tym odcinku nawet padło pytanie czy Doctor wie kim/czym jest. Ale też nie sądzę, żeby była Time-Lady. To by było za proste. A jeżeli tak się okaże to zwątpię w pomysłowość i oryginalność Moffata. ot co.
Zapisane

Yukifu

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 27, 2010, 06:54:21 pm »

W sumie, mimo że doszukuję się jakichś ukrytych wskazówek na to że River jest Time Lady, to muszę przyznać, iż faktycznie wyszło by to strasznie banalne. No bo przecież Władcy się wyczuwają, a kolejna historia z zegarkiem to już by był zupełny brak polotu. Pospekulować fana rzecz, ale pomysł po prostu kiepski.
Zapisane

sillita

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 27, 2010, 08:05:35 pm »

Dopiero obejrzałam, tak to jest, jak w weekend zamiast czekać cierpliwie na nowy odcinek się wyjeżdża.. :)

Blink uwielbiam, oglądałam już mnóstwo razy i nadal za każdym razem po takim seansie mam podrażnione i załzawione oczy, bo tak mnie wciąga, że boję się mrugnąć. Dlatego strasznie bałam się tego odcinka, bo myślałam, że jak Moffat zacznie rozgrzebywać Anioły na dwa odcinki, to pozbawi ich tej tajemniczości, uprości je, udomowi i dostosuje do standardów dla ośmiolatków. Teraz głupio mi, że tak zwątpiłam w jego zdolności, bo poradził sobie koncertowo :) Znowu udało mu się doprowadzić do tego, że siedziałam skulona na łóżku z szeroko otwartymi oczami i mruczałam pod nosem w kierunku Amy czego gapisz się na te drzwi, na niego patrz, idiotko. Dziwi mnie trochę nowy patent na zabijanie, ale to nie zmienia faktu, że kiedy Bob powiedział przez tą krótkofalówkę they killed me too, ciarki mi przeszły po plecach. Odrobinę przedobrzone to patrzenie w oczy- no, chyba, że pociągną to jeszcze w miarę sensownie, ale jak na razie doprowadziło to tylko do przydługiej sceny z kamienną ręką. (Ale nie zirytowała mnie prośba Amy, żeby Doktor ją zostawił, głównie dlatego, że nie był to kolejny manifest zarąbistości Amy- bardzo wyraźnie widac było, jak bardzo nie chce zostać sama, i to było ładne.) No, tyle dobrego, że ta scena skończyła się pogryzieniem :)

River przez pierwsze kilka minut mnie mocno irytowała i za każdym razem, kiedy pojawiała się na ekranie, przewracałam oczami. Ale potem przyzwyczaiłam się trochę do jej stylu bycia, a na sam koniec musiałam przyznać, że miała parę niezłych tekstów.

Podoba mi się też nastawienie Doktora do River. Nie było ani momentu w stylu ona nie żyje, albo poświęciła się za mnie, co więcej, wcale nie wygląda, jakby darzył ją jakąś sympatią. I dobrze :)

A i oczywiście znowu mamy Amy, która wymiata i znajduje sposób na zatrzymanie Anioła wyłażącego z telewizora. W dodatku nie denerwuje mnie to, sama nie wiem dlaczego.

Ogólnie, odcinek cud miód i orzeszki :) Nie wiem jak wytrzymam do następnego. (Ale i tak trochę się boję, to nie jest jeszcze coś, czego nie można zespuć. )
Zapisane