Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 4x15 Planet of the Dead  (Przeczytany 20876 razy)

justin

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 14, 2009, 04:29:31 pm »

Cytuj
A w Robin Hoodzie nikogo nie widziałam. No ale w zasadzie oglądałam tylko 1 serię.

no jak to, a Will ? :P

a mnie tam odcinek uszczęśliwił, bo tak dawno Doctora nie widziałam;p
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 14, 2009, 04:32:39 pm wysłana przez justin »
Zapisane

Aprill

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 14, 2009, 04:41:13 pm »

Cytuj
Katriona napisał/a:
Cytuj
Tak, właściwie to nie ma serialu BCC(nawet ogólnie brytyjskiego), w trakcie którego nie pomyślałabym: "Znam go z (odpowiednie wstawić"

A w Robin Hoodzie nikogo nie widziałam. No ale w zasadzie oglądałam tylko 1 serię.

Jak to? A Will Scarlet? Przecież to Baines z "The Family of Blood" XD

***

Odcinek fajny, o wiele lepszy od świątecznego. Trochę akcja siadała w środku, no ale... przynajmniej dialogi trzymały poziom.
Podobały mi się rozmowy Malcolma z Dockiem, to jego uwielbienie było rozbrajające >.< Christina odpowiadająca po francusku na "Allons-y" i niesłuchająca się 10th Yay! I oczywiście ADHD Doktorka (piasek XD) oraz porozumiewanie się z Muchami (Taak... ciekawie się robi kiedy TARDIS nie tłumaczy :))
Początek jak z "Mission Impossible" koniec jak z "Harrego Pottera".
4/5

Ale trailer następnego speciala mnie rozwalił. O kurka, na pierwszy rzut oka taki trochę dreszczowiec :D Baaardzo mi się podoba.

I oczywiście już ludzie kombinują co może znaczyć tytuł:
Cytuj
The Water of Mars = War of the Masters
o.O
Ee... jeszcze na to za wcześnie ^^
Zapisane

Katriona

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 14, 2009, 05:00:13 pm »

Cytuj
Jak to? A Will Scarlet? Przecież to Baines z "The Family of Blood" XD

Ślepa jestem, nie poznałam go:)

A tak jeszcze do odcinka: Grożenie Malcolmowi bronią było bez sensu, bo jakby go zastrzeliła, to i tak nic by nie osiągnęła, bo nie miałby kto zamknąć tej dziury.
Zapisane

Calista

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 14, 2009, 05:52:29 pm »

A więc po dogłębnej analizie odcinka stwierdzam, iż był on znacznie lepszy od świątecznego.

Co do Lady Christiny: z jednej strony chciałabym, żeby została, a z drugiej nie. Moim znaniem była za przebiegła, za inteligentna, za bardzo złośliwa, za bardzo spostrzegawcza... Jednymi słowy była za bardzo doctorowa jak na towarzyszkę. Choć może to i dobrze...

A co mnie najbardziej urzekło: Malcolm oczywiście. Te jego "Doctor,I love you!" pod koniec odcinka było genialne. Płakałam ze śmiechu kiedy go tak przytulał ;)



Ja juz mam chyba lekką obsesję na punkcie wyłapywania  rzeczy nawiązujących do poprzednich nowoseryjnych towarzyszek Doctora... Kiedy kpt. Magambo wymieniła nazwisko Malcolma musiałam przewinąć aż odcinek aby się upewnić, że nie powiedziała TYLER... A tu taki haps: Taylor :D
Zapisane

Potwor

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 14, 2009, 06:25:54 pm »

juz ogladalem go pare razy i za kazdym razem jest lepszy a lady Christina jest boska bardzo boska:) mam nadzieje ze ja zobacze juz niedlugo w nowej serii.
a co do polecenia komus tego odcinka nie polecam komus kto nie ogladal poprzednich poprostu sie im nie podoba;) wiem bo sprobowalem juz tej metody:P
Zapisane

sillita

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 14, 2009, 06:50:12 pm »

A ja obejrzałam jeszcze raz i takich parę refleksji mnie naszło.

Po pierwsze, jednak naprawdę nie lubię Christiny. I cieszę się-cieszę-cieszę bardzo, że jej nie wziął. Niech nie wraca!

Po drugie, Doktor całkiem nieźle uczy się na błędach. Zanim po "Midnight" wsiadł do jednego autobusu z istotami ludzkimi, podszkolił się w panowaniu nad grupą w sytuacji kryzysowej (patrz: panika po stwierdzeniu Carmen, że nadchodzi śmierć.) Jakiś kurs zrobił, czy co? ;)

Po trzecie, dostrzegłam mało sympatyczny szczegół. Szanuję przekonania Daviesa, ale czy naprawdę musi wciskać aluzje do swojego ateizmu nawet do serialu dla dzieci? W dodatku na Wielkanoc? Mógłby się opanować, naprawdę. Szczerze mówiąc, poczułam się lekko urażona. (Chodzi mi o I remember the original [Easter]. Beside you and me, what really happened, was...) Niefajne to było.
Zapisane

Sandgirl

  • Obrońca Ziemi
  • ****
  • Co mi zrobisz? +2/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 225
    • Zobacz profil
    • http://www.sandgirl.co.uk
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 14, 2009, 08:08:10 pm »

alez ~silita, Anglia to tak naprawde ateistyczny kraj, wiec takie 'nawiazanie' nikogo TU nie dziwi - wszyscy tu wiedza ze Wielkanoc to w sumie zastapienie swieta poganskiego (rozpoczecia wiosny) swietem katolickim. (swoja droga to samo sie u nas stalo :) )

a wracajac do odcinka - mi tam sie bozonarodzeniowy o wiele bardziej podobal.

Acha - jak zobaczylam te babke z UNITu to na poczatku myslalam ze to Martha w przyszlosci... w koncu Doctor moze podrozowac w czasie no nie ;)

teeta

  • Niegroźny Ufomaniak
  • **
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 51
    • Zobacz profil
    • http://www.nikitaforum.glt.pl/
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 14, 2009, 08:10:43 pm »

Odcinek baaardzo mi się podobał (poprzedni nie za bardzo), choć co chwilę przypominały mi się mniej lubiane odcinki - Midnight + kosmici Hath z "The Doctor's Daughter".
Z początku nie byłam do końca przekonana co do Meg Ryan, ale szybciutko mi się spodobała, tuż po tym, jak okazało się, że jest złodziejką (ciekawe połączenie - miło byłoby zobaczyć ją jako towarzyszkę, przy niej pozostałe towarzyszki stają się jakieś takie mdłe :) ; poza tym lubię takich bohaterów z charakterem :) ). Choć tę scenę, kiedy Chris krzywi się na wieść co ma we włosach mogli już sobie darować. I ten całus, też mogliby se darować. Całkiem niepotrzebny.
Bardzo podoba mi się scena, kiedy Chris bierze sytuację w swoje ręce i skacze po kryształ. Boska scena :smilewinkgrin:
(+ świetny numer z okularami Doctora).

Malcolm mi się nie podobał, trochę przesadzili z tym entuzjazmem fanowskim do Doctora (już pod koniec miałam wrażenie, że uwiesi się Doctorowi na szyję i tak pozostanie xD), mogliby skrócić to trochę.
Irytował mnie też odgłos tych stworów, za głośny, za wkurzający.

Bardzo podobało mi się, jak postąpił z paniką ludzi (w Midnight właśnie tego mi brakowało! jak mogli pominąć tę kwestię - sądziłam, że Doctor, który już wiele w życiu przeszedł potrafi opanować panikę i strach zwykłych ludzi, a tu zonk!). Choć miałam wrażenie, że wcześniej przed Midnight - gdzieś już widziałam, jak kogoś uspokaja w podobnej sytuacji (?).

Jestem ciekawa jak rozwiążą ten wątek z Masterem (ponoć), przecież on już zginął - znudziło mu się być umarłym i nagle się zregeneruje? Hehe.

A tak poza tym, to ktoś ma jakieś fajne tapety z tego odcinka? Strrasznie podoba mi się shoot promocyjny z tego odcinka :]
Zapisane
[small]#  avatar zrobiła katrina87 | last.fm[/small]

Natalinka

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 14, 2009, 08:28:48 pm »

Cytuj
teeta napisał/a:
Z początku nie byłam do końca przekonana co do Meg Ryan

Chyba Michelle ;)

Cytuj
teeta napisał/a:
Jestem ciekawa jak rozwiążą ten wątek z Masterem (ponoć), przecież on już zginął - znudziło mu się być umarłym i nagle się zregeneruje? Hehe.


Ja tam jestem już pewna, że to pierścień wszystko załatwi.
Zapisane

Calista

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 14, 2009, 09:49:23 pm »

Cytuj
Acha - jak zobaczylam te babke z UNITu to na poczatku myslalam ze to Martha w przyszlosci... w koncu Doctor moze podrozowac w czasie no nie smiley


jak zaczęli pokazywać UNIT to pierwsze co pomyślałam to to, że zaraz Martha wyskoczy i prawie zaczęłam warczeć do monitora :smilewinkgrin:
Zapisane

Effka

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-1
  • Wiadomości: 571
    • Zobacz profil
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 14, 2009, 10:27:34 pm »

To krótko i na temat.

Odcinek dobry, nic niesamowitego czy mrożącego krew w żyłach, ale taki w sam raz, trochę śmiechu i przygody.

Lady Christina de Souza - polubiłam ją, z charakterem, nie do końca dobra i niewinna, lubiąca postawić na swoim, bystra i dociekliwa czyli nareszcie ktoś "równy" Doctorowi i być może dlatego miały między nimi miejsce niektóre zabawne sytuacje, poza tym czy ona go czasami trochę nie peszyła? :bigrazz:
Malcolm - na początku denerwowało mnie to jego uwielbienie Doctora, ale z czasem, zaczęło mnie śmieszyć jego zachowanie, niezdarność i ogólnie to był taki typowy geniusz :bigrazz:
UNIT -  jak to UNIT przyjechał swoim tirem, obstawił teren, przejął dowodzenie itp zastanawia mnie tylko czy oni tak zawsze i na jakich dystansach biegają obok tych samochodów, gdy one jadą?

Nie podobały mi się te owado stwory - miały obleśne aparaty i otwory gębowe, poza tym te ich uniformy jakbym już skądś znała i ogólnie nie rozumiem po co one tam były, równie dobrze mógłby być sam wrak. Za to te płaszczki mi się podobały, takie wszystkożerne i naprawdę niebezpieczne.
Nie podobało mi się jeszcze, że w czasie tej końcowej ucieczki Christiny ci policjanci tak po prostu za nią biegli, machając rekami, zamiast jakoś interweniować ostrzej

Cytuj
Katriona napisał/a:
A tak jeszcze do odcinka: Grożenie Malcolmowi bronią było bez sensu, bo jakby go zastrzeliła, to i tak nic by nie osiągnęła, bo nie miałby kto zamknąć tej dziury.

Ale o to chodziło, żeby on się przestraszył tego jej grożenia i wykonał rozkaz, przecież wiadomo, że nie zastrzeliłaby go, bo nic by jej to nie dało. ;)

Podsumowując odcinek dobry, lepszy niż bożonarodzeniowy, być może dlatego że był mniej pompatyczny i śmieszniejszy choćby ze względu na relacje Doctor/Christina lub Doctor/Malcolm :smilewinkgrin:

Jeszcze jedno. TARDIS stała w ogrodach pałacu Buckingham, więc do kogo się odnosi "she doesn't mind" do TARDIS czy może do Królowej? :)

Dobra wyszło długo, ale co tam. Reszta zapewne w przyszłości.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 14, 2009, 10:29:06 pm wysłana przez Effka »
Zapisane

Calista

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 15, 2009, 03:01:43 pm »

Cytuj
Jeszcze jedno. TARDIS stała w ogrodach pałacu Buckingham, więc do kogo się odnosi "she doesn't mind" do TARDIS czy może do Królowej? smiley


Znając Doctora to pewno mówił o TARDIS :smilewinkgrin:
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 15, 2009, 03:09:55 pm wysłana przez Calista »
Zapisane

Katriona

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 15, 2009, 05:31:10 pm »

Cytuj
Nie podobały mi się te owado stwory - miały obleśne aparaty i otwory gębowe, poza tym te ich uniformy jakbym już skądś znała i ogólnie nie rozumiem po co one tam były, równie dobrze mógłby być sam wrak.


Może Russel T Davies musiał rozładować swoje krwiożercze pragnienia i kogoś zabić, a płaszczki nie mogły zjawić się w autobusie?

Cytuj
Ale o to chodziło, żeby on się przestraszył tego jej grożenia i wykonał rozkaz, przecież wiadomo, że nie zastrzeliłaby go, bo nic by jej to nie dało.


Ale on się nie przestraszył:P
Zapisane

Maged

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 15, 2009, 05:57:17 pm »

Na pewno się przestraszył. Tylko zachował się jak na bohatera przystało i nie odstąpił od swoich zasad. Bądźmy szczerzy: jakby Tobie machali naładowaną bronią przed twarzą, to byś się nie bała? ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 15, 2009, 05:57:43 pm wysłana przez Maged »
Zapisane

Natalinka

  • Gość
4x15 Planet of the Dead
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 15, 2009, 07:30:57 pm »

Cytuj
Maged napisał/a:
Na pewno się przestraszył. Tylko zachował się jak na bohatera przystało i nie odstąpił od swoich zasad. Bądźmy szczerzy: jakby Tobie machali naładowaną bronią przed twarzą, to byś się nie bała?

Raczej przeważył u niego chorobliwy podziw dla Doctora;)

Cytuj
Effka napisał/a:
poza tym czy ona go czasami trochę nie peszyła?

Peszyła i to jak. Dla mnie to główny powód dlaczego jej nie wziął z sobą;) Jakby to wyglądało, jakby towarzyszka przejmowała kontrolę? On nie jest na to gotowy:P Strasznie mi się podobało to jego zaskoczenie, kiedy Christina ogłosiła się przywódcą.
Ale lepiej, że nie została na dłużej, jej nieumiejętność zachowania powagi z czasem zaczęłaby mnie irytować.:bigrazz:
Zapisane