Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 5x04 The Time of Angels  (Przeczytany 14538 razy)

Mushewhosta

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +22/-2
  • Wiadomości: 596
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 27, 2010, 08:29:59 pm »

OKROPNE.
Głupie Anioły.
Każdy obraz Anioła staje się Aniołem.
Fajnie, mam w pokoju coś ponad 200 różnych wizenunków aniołów i aniolków.
Zapisane

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 27, 2010, 09:04:46 pm »

Cytuj
Nanaaa napisał/a:
OKROPNE.
Głupie Anioły.
Każdy obraz Anioła staje się Aniołem.
Fajnie, mam w pokoju coś ponad 200 różnych wizenunków aniołów i aniolków.


Pocieszę cię, Moffat jest specjalistą od wynajdowania strachów w różnych pozornie banalnych rzeczach, więc na koniec tego sezonu będziesz się bał(a) ruszyć z fotela. ;]
Zapisane

Jasna

  • Raz Czy Drugi Widział Kosmitów
  • **
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 74
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 27, 2010, 09:22:20 pm »

Widziałam. Podobało mi się, chociaż wolałabym nie widzieć tego fragmentu, kiedy Amy z oczu leci piasek - kłania się moje przewrażliwienie na punkcie oczu.
Ujawniło się też moje zbączenie: RIVER MIAŁA TAAAAKIE BOSKIE SZPILE! Chcę takie :C

W pierwszych dwudziestu minutach zgrzytała mi postawa Amy w stylu "i'ma kid, lookeet me". potem jej przeszło - na szczęście. I nie wiem, czy ubzdurałam to sobie, ale Amy zachowuje się tak, jakby River jej się podobała. Tak fajnie na nią patrzyła i w ogóle xD
Biedny Doktorek. Nie chciałabym (na jego miejscu) mieć żony o charakterze doktor Song. Tacy ludzie są fajni... z daleka i przez szybkę ;)
Zapisane
What are little girls made of?
Sugar and spice and all things nice...

13

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 27, 2010, 09:32:08 pm »

A ja nadal twierdzę, że River wcale nie musi być taka tajemnicza. Wszystko co o niej wiemy i co powiedziała da się jakoś zupełnie zwyczajnie wytłumaczyć.
I więzienie - przyszła pani profesor ma charakterek, więc nic dziwnego, że koś tam uznał ją za winną czegośtam,
i pytanie czy Doctor wie kim/czy ona jest - może być np. przynętą na Doctora...

Ale z drugiej strony, właśnie przyszło mi do głowy, że River może mieć coś bardzo wspólnego z tajemniczym pęknięciem.
Hmm...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2010, 09:34:11 pm wysłana przez 13 »
Zapisane

Jmaczek

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 28, 2010, 12:29:34 am »

River nie jest time lady. Doctor nauczył ja tego co umie bo znał jej przyszłość i wiedział co będzie jej potrzebne. kropka.

odcinek sam w sobie fajny zwłaszcza zachowania doctora i jego korelacja z River Song ( hamulec, stabilizator ) inna sprawa iż wiadomo że River będzie z doctorem chyba dopiero w następnym wcieleniu Doca bo mówi że jest za młody. inna sprawa że TARDIs zostaje ten sam bo zna rozkład oprzyżądowania.

dalej

scena ucieczki River z statku była nijaka taka z filmu o Bondzie. Zwłaszcza ten w smokingu. patent z filmem dobry, Amy "Oh You sonic her Doctor" daje rade.

Czekam na drugą część
Zapisane

suz

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 29, 2010, 02:28:34 pm »

heh:) obejrzałam i to był pierwszy odcinek z 5tej serii na którym warto oko zawiesić. Można nawet powiedzieć, że był bardzo dobry :) wspaniale uknuta intryga. wobec tego nie moge się doczekać kolejnej części..

Co do River nie wiem czemu ale ta historia z więzieniem i ta pęknięta ściana w zapowiedzi następnej części jakoś tak niebezpiecznie skojarzyła mi iśe z tym więźniem z 5x01... ale pewnie przeginam z domysłami :P Podoba mi się chemia między 11/River... A na fragmencie:
Amy: Dlaczego umiesz latać Tardis?
River: Miałam lekcję od najlepszego.
Doktor(z tym uwielbieniem dla samego siebie na twarzy) :Cóż, tak.
River: Szkoda, że byłeś wtedy zajęty.

to aż zapiszczałam z radości: Wiecej River!

Jedynastego lubie coraz bardziej z odcinka na odcinek i naprawde pasuje mi jak następca tennata. Amy narazie jest zbyt niewyraźna jak dla mnie chociaż kilka dobrych tekstów miała.  Było kilka zgrzytów ale to i tak jeden z najlepszych odcinkow Doktora :P
Zapisane

michak

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 01, 2010, 08:22:28 pm »

Cytuj
Jmaczek napisał/a:
Inna sprawa że TARDIs zostaje ten sam bo zna rozkład oprzyżądowania.


No i kolejna wskazówka że River jest Time Lady choć też bym tego nie chciał. Władcy Czasu potrafią kontrolować każdy rodzaj tardis (tu patrz Master potrafił odlecieć sobie w trzeciej serii, były w starych seriach przypadki przejmowania tardis doctora przez innych władców czasu)
Zapisane

BlackFalcon

  • Niegroźny Ufomaniak
  • **
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 01, 2010, 09:45:19 pm »

Wątpię, to byłoby za proste i czułabym się nieco rozczarowana faktem, że jest "tylko" TL. Ale z drugiej strony...żona Mastera? Jego córka? Córka Doctora?

Odcinem sam w sobie genialny i przez moment pojawiły się u mnie oznaki sympatii do 11, a to już dużo. O ile przy scenie z hamulcami zaczęłam się śmiać, to przy zębach już parsknęłam śmiechem - o mało nie zginęła, ale martwi się śladem na ręce i pyta jeszcze Doctora, czy ten ma kosmiczne zęby - ma, bo jest kosmitą przecież :).

Hm, ale czy mi się wydaje, czy 10 nie miał pojęcia, kim jest River? W takim razie 11 oświeciło? Jak?

A na poczatku też mi zaleciało Bondem, ale skoro jedno i drugie to WB :).

Aha, czy mi się wydaje, czy nie było pęknięcia? :).
Zapisane

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 01, 2010, 11:51:14 pm »

Jeśli River jest naprawdę Time Lady, to pewnie Romaną, pewną Władczynią Czasu, która swego czasu była bardzo blisko z Doktorem. Może nawet tak blisko, jak myślicie. ;]
Ale oczywiście może być też Rani, albo Masterem, albo... no wiecie. :P
Zapisane

Katriona

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 02, 2010, 12:09:03 am »

Cytuj
BlackFalcon napisał/a:
Hm, ale czy mi się wydaje, czy 10 nie miał pojęcia, kim jest River? W takim razie 11 oświeciło? Jak?


No 10 nie miał pojęcia, bo to było pierwsze spotkanie Doctora z River. Jako 11 spotkał ją po raz drugi. I raczej go nie oświeciło i właściwie nadal nie ma pojęcia kim jest River. Wie tylko to, czego się dowiedział od niej za pierwszym razem i moim zdaniem po prostu przeszedł do porządku dziennego nad faktem, że zna ją w przyszłości.
Zapisane

Agant Taragadis

  • Obrońca Ziemi
  • ****
  • Co mi zrobisz? +13/-5
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 232
  • I can buy fez :)
    • Zobacz profil
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 28, 2010, 07:04:27 pm »

Czy zauważyliście, że coś się tu nie zgadza? W odc. Silence in the Library z 4 serii River rozpoznała Doctora, przed regeneracją. Wtedy grał go David Tennat, nie Matt Smith. Raczej nie powiecie, że da się ich pomylić? Mówiła, że przygody przeżyła z Tennatem... Ja jak najbardziej czekam na ich wspólne przygody, ale zdziwiło mnie, że od razu go poznała w tym odcinku. Czy ktoś mi może to wytłumaczyć??  
Zapisane
Moje życie ma być jak szalik Czwartego - długie, kolorowe i spędzone z Doctorem :D

Draculla

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 24, 2010, 06:07:15 pm »

Miałem go okazję obejrzeć wczoraj o 19 mając gorączkę 39,3 (Dziś już jest troszkę mniejsza na szczęście xD)
Odcinek wspaniały. Po obejrzeniu pierwszego występu aniołów we wcześniejszej serii już je polubiłem, teraz to jedna z moich ulubionych ras :P
,,pęknięcie, cisza nadchodzi...'' :P
Zapisane

monilip

  • Gość
5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 25, 2010, 01:36:14 pm »

agant100, mówiła, że przygody przeżyła w Doktorem, nie mówiła którym. A z jej pamiętniku miała stronę z rysunkami jego wszystkich regeneracji (tylko nie po kolei), dlatego wiedziała, że to Doktor.
Zapisane

NinaX

  • Niegroźny Ufomaniak
  • **
  • Co mi zrobisz? +5/-8
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 50
  • Wciąż czekam na Doktora i na list z Hogwartu.
    • Zobacz profil
Odp: 5x04 The Time of Angels
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 02, 2013, 08:20:14 pm »

Achh, Anioły!
Najlepsi wrogowie Doktora i zdecydowanie najbardziej przerażający! Pamiętam jak nie mogłam usiedzieć na miejscu, gdy pierwszy raz obejrzałam "Blink", który jest chyba moim ulubionym odcinkiem jak do tej pory. I teraz też tak było. Anioły są przerażające, absolutnie wzbudzają dreszcz strachu, przede wszystkim dlatego, że wydają się być niepozorne.

A na dodatek w odcinku pojawia się River, za którą zdążyłam się stęsknić, nie mogę się doczekać dalszych spoilerów, bo nie jestem na bieżąco i nie wiem jeszcze kim jest dla Doktora River. Ale bardzo ją lubię, zdecydowanie podoba mi się jej postać i jej interakcje z Doktorem. Bardzo tajemnicza sprawa.

Amy nadal jest świetna, nie traci swojego charakterku nawet podczas śmiertelnego zagrożenia, a na dodatek jest genialna, zawsze wpada na jakiś niesamowity pomysł!

Poza tym - wielkim plusem odcinka jest rola Glena, którego uwielbiam!! I ten akcent.

Anioły are back!!
Zapisane
MY WHO WORLD

Wciąż czekam na Doktora i na list z Hogwartu.

Amy: 12 lat i 4 psychiatrów.
Doktor: Czterech?
Amy: Ciągle ich gryzłam.
Doktor: Dlaczego?
Amelia: Mówili, że nie istniejesz.


Doktor: The life out there, it dazzles. I mean, it blinds you to the things that are important. I've seen it devour relationships and plans... It's meant to do that. Because for one person to have seen all that, to taste the glory and then go back, it will tear you apart.

Raxacoricofallapatorius

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: 5x04 The Time of Angels - Porażający Powrót
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 07, 2017, 06:04:39 pm »

"Blink" czyli 10 odcinek 3-ego sezonu "Doctora Who" wprowadził i to  naprawdę z lekkim dreszczykiem istoty zwane "Płaczącymi Aniołami".  To prastare organizmy, które wg. 10-ego wcielenia fizycznego Władcy Czasu nie dość, że wyglądały obłędnie przerażająco z tą swoją zaklętą w czasie kamienną nieruchomą posturą, to okazały się być jednymi z może nie największych, ale najbardziej znienawidzonych wrogów Doctora. To co było w powyższym epizodzie z serii trzeciej jest wątłym i rozkręcającym się dopiero początkiem, który nada świetną fabułę zazębioną wokół "Płaczących Aniołów". Grający Władcę Czasu Tennant potrafił  swoim krzyczącym głosem, który wtórował wskazującemu palcu, wedrzeć chłód do naszych ciał i ostrzec przed niebezpieczeństwem mówiąc: pamiętaj pod żadnym pozorem nie mrugaj, nie odwracaj się.... I tak kilkanaście odcinków później rasa tych  specyficznych  zawodzących stworzeń powraca, a zawdzięczamy to profesor River Song, która wezwała TARDIS Doctora na ściśle określone współrzędne. Tam ponownie Gallifreyańczyk ujrzał Anioły, lecz dopiero po czasie zorientował się, że w zerodowanej pomarszczonej jaskini na Alfava Metraxis rozpadające się, zżerane przez czas i  zamknięte w różnych pozach rzeźby, to tak naprawdę pozbawione energii Anioły, które i tak potrafią jakoś egzystować gdy się na nie nie choć na chwilę popatrzy. Odcinek był świetny, a najbardziej poraził mnie widok tych  ludzkich powłok, otulonych jakąś warstwą popiołu, w wyżłobionymi, nadżartymi oczodołami i rozsypującym się powoli ciałem, które po prostu mogły się poruszyć. (doctor11)

Zapisane