Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 4x10 - Midnight  (Przeczytany 19463 razy)

Shina

  • Gość
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 18, 2008, 08:48:55 pm »

Wreszcie udało mi się dorwać do komputera i obejrzeć odcinek. I szczerze powiedziawszy średnio mi się podobał. Dla mnie to był taki zapychacz fabuły jak zwykle odcinki przed finałem ("Boom Town" i "Fear Her", "Blink" do takich nie zaliczam). Niby akcja była dramatyczne, ale jakoś mnie osobiście nie porwała. Raz, że nie było Donny, którą uwielbiam i mi jej brakowało. Dwa, że właściwie cała akcja sprowadzała się do zastanawiania się co się dzieje. Chociaż sama koncepcja tego czegoś co weszło w Sky była ciekawa. A Doktor ze swoją fascynacją tą nową formą życia przypominał mi pana Spocka, którego uwielbiam ;)
Zapisane

Katriona

  • Gość
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 18, 2008, 10:49:04 pm »

Rose też Doctor przypominał Spocka;P A przynajmniej kojażył się z nim.
Zapisane

brin

  • Gość
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 19, 2008, 12:18:11 am »

pamietam ,tak go nazwała kiedy przedstawiała go jackowi
Zapisane

sillita

  • Gość
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 20, 2008, 09:29:36 pm »

Odcinek cudowny. W moim klimacie, świetnie przedstawione zachowania ludzi, cudo po prostu.

Tak mi wpadło do głowy- to "coś" wlazło w Sky, bo się najbardziej bała. Doktora zablokowało prawdopodobnie dlatego, że był najmądrzejszy? Czy na pewno? Może z tego samego powodu, co Sky? Może on po prostu bał się najbardziej ze wszystkich na pokładzie, bo zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, bo nie mógł "uspokoić się" ludzkimi odruchami, którymi wykazali się pozostali?
Ta myśl, która mnie strzeliła jest jak najbardziej na plus- uwielbiam kiedy się "uczłowiecza" Doktora, dlatego też podobało mi się, że nie miał kompletnie żadnego planu, nawet śladu pomysłu co można zrobić. Rzadko mu się to zdarza (i całe szczęście- ile cywilizacji by na tym ucierpiało ;)), ale dobrze, że się zdarza. To oddala go od wizerunku superherosa. (Bo w końcu w tym odcinku to nie Doktor stał się bohaterem. To też nietypowe.)

Jestem pod wrażeniem gry Tennanta. Kiedy powtarzał po tym czymś, prawie że sama czułam to napięcie z którym próbował nię wyrwać. Złapałam się na tym, że nieświadomie zacisnęłam pięści tak, że potem miałam ślady po paznokciach :)

I bardzo, baaaaardzo mi się podobała końcowa rozmowa Donny z Doktorem. Nie wiem, dlaczego. Taki już odchył.

I wtrącenia językowe. Miód na moje uszy :) Molto bene! Allonsy! Kocham to!- No i jakie znaczenie miało to "allonsy". Znajomość języków może uratować życie :smilewinkgrin: (Czekam na użycie hiszpańskiego. Mam nadzieję, że się kiedyś doczekam.)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2008, 09:31:07 pm wysłana przez sillita »
Zapisane

Danny

  • Gość
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 08, 2009, 08:51:43 am »

Wspaniały odcinek. jeden z lepszych serii. Widać w nim jak reagują poszczególne osoby w momencie zagrożenia. W niektórych wstępuje to co najgorsze, a z niektórych wychodzą ich najlepsze cechy. Po raz kolejny podziwiam Doctora za jego odwagę. Nie jest łatwo w takie sytuacji przeciwstawić się wszystkim innym osobom. Zwłaszcza, że nie miał nad nimi żadnej przewagi. Klimat bardzo tajemniczy. Podobało mi się również, iż zakończenie nie przedstawiało nam dokładnego wyjaśnienia co się stało i co to było za stworzenie. Odcinek naprawdę kapitalny. Brawa dla RTD.
Zapisane

kacper748

  • Raz Czy Drugi Widział Kosmitów
  • **
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 78
    • Zobacz profil
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 01, 2011, 09:50:32 pm »

Odcinek był całkiem niezły. Ma swój specyficzny klimat. Moim zdaniem jest trochę przerażający(kiedy miało dojść do momentu odwrócenia się Sky, aż film zminimalizowałem:), mając bogate doświadczenie co do przeciwników Doctora[ludzie bez twarzy itp.]). Myślałem, że jeszcze jakoś się rozkręci np. Sky zamieni się w potwora, czy coś w tym stylu, ale niestety nic takiego się nie wydarzyło, a szkoda, bo mógłby to być jeden z moich ulubionych odcinków.

Mrau

  • Specjalista Ds. Kosmitów
  • ****
  • Co mi zrobisz? +9/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 211
  • one day i'll become a pirate.
    • Zobacz profil
4x10 - Midnight
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 02, 2011, 05:05:05 pm »

jak dla mnie cały urok polega na tym, że nie mamy pojęcia jak wygląda to stworzenie
Zapisane
http://img153.imageshack.us/img153/6770/1f67658d1fbb92fb35929cc.gif[/img] http://img195.imageshack.us/img195/7379/snowpatrolstampbysnufho.png[/img] http://img138.imageshack.us/img138/8586/a0f900eae84dad31caeeed8.gif[/img]


The key with characters is to be honest. Allow the bastards to be lovely, allow the heroes to be weak.
Then they'll come alive.
Russell T Davies



zupka // tumblr // twitter

Eirene

  • Pasażer T.A.R.D.I.S
  • ****
  • Co mi zrobisz? +37/-8
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 288
  • mała, wredna i kochana
    • Zobacz profil
Odp: 4x10 - Midnight
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 09, 2013, 11:06:46 pm »

Nie wiem czemu przypominał mi horror Carpentera "It".
Świetnie zbudowane napięcie, Donnę uwielbiam, ale tu mi jej nie brakowało.
Wychodzi że najwięszymi potworami we wszechświecie jesteśmy my. Boimy się rzeczy nowych, a strach wyzwala w nas najbardziej pierwotne instynkty.
Strach się bać.
Jeden z najlepszych odcinków w tej serii.
Zapisane
I tylko drzewa jak świat światem, ukłony ślą tym co pod wiatr.



Goodbye Matt!

Ankh

  • Specjalista Ds. Kosmitów
  • ****
  • Co mi zrobisz? +26/-4
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 203
  • Rude and not ginger
    • Zobacz profil
    • tumblr
Odp: 4x10 - Midnight
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 10, 2013, 09:40:31 pm »

Zgadzam się z tym, że jeden z najlepszych odcinków serii. Głupio się przyznać, ale miałam po nim ostre koszmary przez tydzień.
Widać w tym odcinku, jak łatwo można zmanipulować ludzi i jak prymitywnymi istotami w gruncie rzeczy jesteśmy.
Zapisane

Raxacoricofallapatorius

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil
Odp: 4x10 - Midnight.
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 16, 2017, 04:03:49 pm »

"Midnight" - północ. Tytuł 10-ego odcinka 4-ego sezonu bardzo dobrze podkreśla napuszoną, wszędobylską ludzkość, uważającą się za jedynych Panów Ziemi i najinteligentniejszą rasę inteligentnych istot Cywilizację. Te 43 minuty pokazały lekki rasizm przyszłości, ale taki w sytuacji , w której  spotkalibyśmy nieznaną świadomą i obcą formę życia. Irytacja, uznanie za coś gorszego i podrzędnego. Takie byłyby nasze reakcje. Takie również były rzeczywiste odruchy pasażerów sunącego nad diamentowym jeziorem liniowca.
W powtarzaniu słów Doctora i innych obecnych w wagonie ludzi przez tą niespotykaną dla Władcy Czasu Istotę, można było poczuć się jak na seansie klimatycznego horroru. Wzrastające napięcie, wszyscy zamknięci w klaustrofobicznym pomieszczeniu, kłótnie pasażerów przez które widz epizodu przyjmował negatywną energię, dały fanom niepowtarzalny odcinek. Nie zapomnijmy o Easter Eggu z krzyczącą z ekranu podwieszonego na suficie wnętrza pociągu Rose, z 16minuty i 32 sekundy

Zapisane