Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: The Time of the Doctor  (Przeczytany 27217 razy)

Ankh

  • Specjalista Ds. Kosmitów
  • ****
  • Co mi zrobisz? +26/-4
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 203
  • Rude and not ginger
    • Zobacz profil
    • tumblr
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 26, 2013, 06:41:16 pm »

Time Lordowie są w stanie utrzymać taki paradoks, a ich pomoc w tym odcinku była oczywista...
Zapisane

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 26, 2013, 06:44:52 pm »

Time Lordowie są w stanie utrzymać taki paradoks, a ich pomoc w tym odcinku była oczywista...

Bez Władców to też działa - paradoks z imieniem "Melody" i ksywką "River Song" opiera się na tym samym.
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

sloncet

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +2/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 31
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 26, 2013, 06:45:25 pm »

Rozczarował mnie ten odcinek. Na początku jak zaczęłam oglądać byłam ogromnie podekscytowana ale później z każdą minutą było gorzej i odcinek zaczął mi się dłużyć. Pierwszy raz tak chyba miałam z DW.
Spodziewałam się, że Doctor dostanie od Władców Czasu kolejne regeneracje, więc nie było to dla mnie jakimś większym zaskoczeniem. Jak Clara wchodziła do TARDIS pod koniec odcinka to myślałam, że będzie tam już kolejny Doctor i chyba bardziej by mnie to usatysfakcjonowało niż przemianą, którą zobaczyliśmy. Co prawda miałabym żal, że nie pokazali momentu zmiany jednak nie do takiego sposobu regeneracji przywykliśmy. Serio spodziewałam się tych fajerwerków co zawsze (może nie są one jakoś szczególnie fantastyczne ale i tak były lepsze niż to co dostaliśmy w tym odcinku). I te chwile po zmianie w 12 były jakieś takie nijakie. Brakowało mi tego zapoznawania się z ciałem, sprawdzania twarzy, włosów, zębów i w ogóle, zamiast tego dostaliśmy komentarz o nerkach.

Edit:
W ogóle czy tylko mi się wydawało, że rodzice Clary nie żyją? Bo z tego co pamiętam to było chyba coś takiego mówione, a tu nagle rodzice i babcia siedzą przy stole w tym odcinku. Mógłby mi ktoś to rozjaśnić?

Edit 2: Dzięki wielkie za wyjaśnienie, do tej pory byłam przekonana, że oboje zginęli.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 07:35:37 pm wysłana przez Capitano Lommasi »
Zapisane

Ankh

  • Specjalista Ds. Kosmitów
  • ****
  • Co mi zrobisz? +26/-4
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 203
  • Rude and not ginger
    • Zobacz profil
    • tumblr
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 26, 2013, 07:10:01 pm »

@sloncet, MATKA Clary zginęła w wypadku, natomiast tutaj chyba był jej ojciec i macocha. No i babcia. Babcia była cool <3
EDIT: Dowód, że tylko matka Clary umarła


@Capitano: muszę przyznać, ze w takim razie tego paradoksu z Trenzalore nie do końca ogarniam (w przeciwieństwie do Melody/River), mógłbyś wyjaśnić, jak on się trzyma samodzielnie bez pomocy z zewnątrz?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 07:14:14 pm wysłana przez Ankh »
Zapisane

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 26, 2013, 07:55:13 pm »

@Capitano: muszę przyznać, ze w takim razie tego paradoksu z Trenzalore nie do końca ogarniam (w przeciwieństwie do Melody/River), mógłbyś wyjaśnić, jak on się trzyma samodzielnie bez pomocy z zewnątrz?

Po dwudziestu minutach prób napisania czegoś stwierdziłem, że... też tego nie ogarniam. (zeby) W DW zasady podroży w czasie i związanych z tym paradoksów są niemal za każdym razem trochę inne. Te dwa paradoksy kojarzą mi się jako podobne, ale czy w istocie takie są? Nie wiem :)
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Dagu, Dark Lord of All

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +103/-110
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 687
  • Hungry like the wolf.
    • Zobacz profil
    • Blogasek.
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 26, 2013, 08:06:50 pm »

na siłę wcisnęli Amelię, a to wszystko tylko po to, aby zaspokoić głód fanów. Yh.
Amy pojawiła się jako BFF Jedenastego,  na takiej samej zasadzie jak Rose przed regeneracją 10->11. nie rozumiem dlaczego miałaby być jedynie dla zaspokojenia głodu fanów (którzy w większości mieli już raczej dość jej długiego wątku).
Niespodzianka, istnieją i tacy, którzy wcale nie mieli dość i chcieli więcej (i TATM uznawali za "piękny odcinek", bleh...). Oczywiście, że ich nie rozumiem i oczywiście, że uważam wepchnięcie dorosłej Amelii za niepotrzebne, ale oni na pewno umierają we łzach zachwytu. I nie sądzę, żeby to było na takiej samej zasadzie, jak Rose - 10 żegnał się na różne sposoby ze wszystkimi towarzyszami, a 11 zwidział się tylko jego rudowłosy special snowflake. Wolałabym, żeby poprzestali na małej Amy, to by wyglądało na mniej wymuszone.

A Whouffle sama nie shipuję, ale zabicie w tym odcinku wszelkich argumentów pt. "ten pairing jest nieprawidłowy, bo ich łączy/powinna łączyć relacja ojciec/córka" mnie ucieszyło. Clara i Jedenasty mają fajną chemię, na pewno zdrowszą relację niż Doctor z Amy, więc dlaczego by mieli tego nie rozwinąć? Szkoda tylko, że dopiero teraz, bo jednak dynamikę Clara/Dwunasty trzeba będzie zbudować na czymś innym...
Zapisane
WHOOOO AAAAMMM IIII?!?

Nawet świnka potrafi wejść na drzewo kiedy jest chwalona.

moneyhoney

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +100/-21
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 620
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 26, 2013, 09:46:49 pm »

Popłakałam się jak głupia. Chociaż chyba spodziewałam się czegoś nieco lepszego, bo szczerze mówiąc mam wrażenie, że ten odcinek to trochę taki misz-masz był. ALE!
- Matt & Jenna - ich gra aktorska i ich wspólne chwile.. no mistrzostwo po prostu!
- Babcia Clary - chętnie bym ją zobaczyła podrywającą Dwunastego Doktora w przyszłości :D
O minusach nie chcę pisać, bo po co? To był ostatni odcinek Matta i trzeba go zapamiętać jak najlepiej :)
No i oczywiście.. ja chcę 8 sezon już już! Jestem strasznie podekscytowana jaki okaże się następny Doktor.
Zapisane
Where Ten continues to bullshit his way through being a Time Lord. *blames himself to get himself out of trouble with himself*

pawelr34

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 26, 2013, 10:27:50 pm »

Dla mnie odcinek miazga chociaż przynudzili z tymi powrotami Clary ;) Za 11 nie przepadałem ale teraz po jego odejściu czuję, że był całkiem fajny i szkoda mi go :( Ale cóż! Zobaczymy jak Capaldi sobie poradzi :D

Btw jest gdzieś cała melodia/piosenka która zagrała po regeneracji w 12? Poprzednie themy czyli "All the strange creatures" Tennant'a i "Eleventh hour" Smith'a bardzo mi przypadły więc liczę też na coś od Capaldiego ;) Polecam! ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 10:31:31 pm wysłana przez Capitano Lommasi »
Zapisane

Ansien

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +10/-0
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 26, 2013, 10:57:42 pm »

Obejrzane. Wciąż jestem w lekkim szoku, nie spodziewałam się że tak mocno przeżyję ten odcinek. No ale wracając do odcinka to podobał mi się nie był jakiś mega ale podobał mi się. Początek był taki chaotyczny trochę, ale potem jakoś się rozkręciło.

- łysy Matt- hahaha ależ on ma odstające uszy :D Jak Dziewiąty <3
- taniec pijanej żyrafy - to trochę głupie ale mam do tego sentyment, tańczyłam to wiele razy z przyjaciółką i to nawet na studniówce...

A potem takie sceny, piękne i smutne.... Pożegnanie Jedenastego i Clary, Clara powracająca do Doctora i jej prośba do Władców Czasu... Sama regeneracja, pojawienie się Amy, muzyka z Rings of Akhaten.
Będzie mi brakować Matta, ale również jestem ciekawa jaki będzie Capaldi, poza tym tekst o nerkach mnie rozłożył :)
Zapisane

Catharios

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +10/-0
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 37
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 27, 2013, 01:53:00 am »

Początek i koniec świetne, ale przyznam szczerze, że w środku się trochę wynudziłam.. Bardzo pomysłowe rozwiązanie kwestii ciszy, pęknięcia w ścianie.. Samo to że doctor jest o jakieś 500 lat starszy :D Ile on może mieć teraz lat? xD Jak jedenastka się zestarzała i gdyby nie pomoc Władców Czasu to by rzeczywiście jego koniec nastałby na Tenzalone.
To teraz pada pytanie to jaki numer będzie miał teraz doctor jak oficjalnie przyznał że swoje regeneracje hmm parę razy zużył.. I oficjalnie zatwierdził "War doctora" i regeneracja 10 w 10 (był trochę próżny ;)) :D?
I czyżby po regeneracji zapomniał jak się steruje Tardis? :O 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2013, 01:56:01 am wysłana przez Catharios »
Zapisane

Geronimo!

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +74/-25
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 793
  • Basically... Run!
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 27, 2013, 02:02:34 am »


To teraz pada pytanie to jaki numer będzie miał teraz doctor jak oficjalnie przyznał że swoje regeneracje hmm parę razy zużył.. I oficjalnie zatwierdził "War doctora" i regeneracja 10 w 10 (był trochę próżny ;)) :D?
I czyżby po regeneracji zapomniał jak się steruje Tardis? :O
Matt patrząc na fabułę powinien być 13 Doktorem, a Capaldi 14 :)
Może nie całkowicie zapomniał, ale mu umknęło po tym wszystkim, na pewno sobie przypomni :D
Zapisane

marchew

  • Pracownik Torchwood
  • ***
  • Co mi zrobisz? +23/-3
  • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 27, 2013, 09:38:29 am »

I czyżby po regeneracji zapomniał jak się steruje Tardis? :O
Nie widział TARDIS przez kilkaset lat, to co się dziwisz
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2013, 10:25:37 am wysłana przez Capitano Lommasi »
Zapisane

MacG

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +68/-7
  • Wiadomości: 508
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 27, 2013, 10:03:09 am »

Zwykła trauma postregeneracyjna - jak  w przypadku Ósmego, Siódmego czy Piątego. Swoją drogą ciekawe czy Clara będzie początkowo nazywana "Zoe", "Tegan", "Leela" albo "Jaime". :D

 
Zapisane
Life is like a hurricane... here in TARDIS.
Silence, Yeti, Ice Warriors - he is a Time Lord.
Might solve a mystery... or rewrite history!

Doctor! Whooo!

D-d-daleks! Look,  behind you!
There's the Master out to find you!
What to do? Just grab on to some

Doctor! Whooo!

Logopolis

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +7/-3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 30
  • Ranking : 4 5 11 2 9 6 7 3 10 8 1
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 27, 2013, 10:27:30 am »

Odcinek bardzo dobry mimo że prawie nie miał fabuły. Początek dosyć ciekawy i śmieszny. Potem ten motyw z obroną Christmas który mi się nawet podobał. Clara wracająca do Doctora 2 razy. Starszy 11 świetny. Ostatni dialog Starszego 11 i Clary genialny. Jedna z najlepszy scen w całym DW. Time Lords pomagający Doctorowi za prośbą Clary dosyć przewidywalne ale już wykończenie Daleków było fajne. Kiedy Clara weszła do TARDIS byłem zawiedziony bo myślałem że zastanie tam już 12 albo 14 xD. Jak się ucieszyłem widząc 11 albo 13 xD. Potem ta przemowa i ściągnięcie muszki. Tę scenę zapamiętam idealna była dla mnie. Potem to całe wciśnięcie Amy moim zdaniem niepotrzebne. I regeneracja która była za szybka ale 12 od razu mi się spodobał. Pytanie jak pilotować TARDIS no fantastyczne. Chaotycznie pisane ale jestem dopiero po odcinku. Odcinek 8/10.
Zapisane






To ostatnie jest dziwne ;D

Florentyna

  • Niegroźny Ufomaniak
  • **
  • Co mi zrobisz? +21/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 55
  • And we're falling...
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 27, 2013, 10:48:49 am »

Obejrzałam i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Ja nie wiem czy to dlatego, że oglądałam o nieludzkiej godzinie (tak, szósta rano to jest nieludzka godzina), czy że jestem posiadaczką tumblra, więc pomimo moich wszelkich starań nie zdołałam się nie dowiedzieć o pojawieniu się
Spoiler for Hiden:
Karen Gillian
, ale ten odcinek po prostu mnie nie ruszył. Jasne, był sympatyczny, ale brakowało mu tej... iskry. Wydawało mi się, że odcinek był jednocześnie zbyt rozwlekły i zbyt zwięzły. Rozwlekły - 300 lat raczej można nazwać rozwlekłością, prawda? Zwięzły - jakoś oczekiwałam, że po tym całym bajzlu, przez jaki Moffat przeprowadził Jedenastego, poświęci on trochę więcej czasu na zakończenie wątków. Regeneracja też mnie jakoś nie ruszyła. Wiedziałam, że to się stanie. Stało się. I tyle. Chociaż mowa Jedenastego przed regeneracją była urocza, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jej drugie dno, jako również mowy Matta. A potem było "Pyk!", Capaldi i tekst o nerkach, który wywołał we mnie takie zmieszanie, jakie może wywołać tylko Doktor. A potem TO pytanie - tak, to zdecydowanie Doktor (plus mgliste skojarzenie z Ósmym i jego chwilowym zanikiem pamięci).

Co mnie totalnie zauroczyło w tym odcinku:
Spoiler for Hiden:
- Clara i jej motyw wracania do Doktora. To było po prostu takie silne, mocne. I bardzo przypomniało mi Rose. Bo Doktor je odsyłał, a one zawsze wracały z powrotem. I ten akcent był dla mnie (przytaczając pewną osobę z pamięci) "(...) jeszcze większym ukłonem dla pierwszej towarzyszki z NewWho niż pięćdziesiąta rocznica.". Ale nie tylko dla Rose, ale dla samej Clary, która pokazała swoją upartość i nieustępliwość, silną, ale delikatną zarazem i to było piękne.
- "Małe uśmieszki Jedenastego" - pijana żyrafa, paluszki rybne z budyniem, muszka (choć przyznam, brakowało mi ostatniego Geronimo!) - te małe rzeczy za które kochamy Jedenastego i to naprawdę świetne, że mogliśmy tego doświadczyć raz jeszcze przed jego odejściem.
Co mnie zastanawia w tym odcinku (i tego jest dużo więcej):
Spoiler for Hiden:
- O co chodzi z tą czerwoną papierową koroną na początku odcinka? Przysięgam, do samego końca myślałam, że się do czegoś przyda, a tu nic. Może taki wiatr był, że z planu zwiało czy coś.
- Co się stało z Aniołami? Bo Anioły to zazwyczaj jest dość spory problem. I ja wiem, że to jeszcze bardziej by zagraciło ten odcinek, no ale, jak już dali, to nie można pomóc, ale chcieć więcej.
- Czemu Clara nie jest martwa? Nie, naprawdę byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mi to wytłumaczył, bo ja wiem, że mogłam coś przeoczyć, ale na razie tego nie rozumiem. Bo ostatnią osobą, jaka podróżowała TARDIS od zewnątrz był kapitan Jack Harkness. I on umarł. Tak jakby, ale umarł.
-
Cytuj
Cytat: wutetka w Grudzień 26, 2013, 06:01:59 pm
Cytuj
Cytat: Anna Sun w Grudzień 26, 2013, 01:56:03 pm

Spoiler for Hiden:
Jeśli Doktor jednak nie umarł na Trenzalore, tylko regenerował, to znaczy, że na Trenzalore nie ma jego grobu i Clara nie mogła w ogóle wejśc do jego linii czasu, żeby go uratowac... Albo jak zwykle fabuła jest dla mnie zbyt wibly-wobly  ;)
właśnie...

Spoiler for Hiden:
skoro ona nie wskoczyłaby to nie poznałby jej jako Oswin i Clarę Oswin i nie znalazłby Clary, czyli nie podróżowałaby z nim, Gallifrey zostałaby zniszczona, a on byłby juz martwy (umarłby w Asylum albo w Londynie), więc nie mogliby znaleźć się na Trenzalore aby zmnienić przyszłość... wchodzę zbyt głęboko? :D Coś pomieszałam? A moze to po prostu paradoks i dlatego nie zostało pokazane, jak wychodzą z linii czasu, wszystko się jakby zresetowało?

A jeśli Gallifrey zostałaby zniszczona, to nie byłoby jej w innym wszechświecie, więc nie byłoby szczeliny, przez która mogliby przejść Władcy Czasu, nie potrzebaby było powstrzymywać Doktora przed wypowiedzeniem jego imienia, więc nie byłoby Ciszy. Skoro nie byłoby szczelin, Amy miałaby rodziców i nie byłoby w niej już nic interesującego oraz Doktor nie mógłby jej porwać jej rodzicom, więc nie zabrałby jej ileś tam lat potem jako towarzyszkę. Więc prawdopodobnie Jedenasty wylądowałby w ogrodzie, zapukał do drzwi, a odpowiedziałoby mu coś w stylu: "Kim pan jest?! Czego pan chce i czemu nachodzi nas w środku nocy?! Niech pan odejdzie albo wezwę policję!". I tak oto odcinek zakończyłby erę Jedenastego w chwili, gdy się zaczęła.

Może się mylę, ale dawno, dawno temu było sobie takie stworzenie jak Żniwiarz. Ale to było również daleko, daleko, za górami, za lasami, w innym, niemoffatowym wszechświecie. Bo ja nie rozumiem, jak Władcy Czasu mogliby utrzymać TAKI paradoks przez tą małą szparkę w celi.

I kolejny plus dla Time of the Doctor. Skłania do przemyśleń nad kontinuum czasoprzestrzennym i fizyką w czasie wolnym od szkoły ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2013, 10:51:35 am wysłana przez Florentyna »
Zapisane