Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: The Time of the Doctor  (Przeczytany 27222 razy)

Ilinoria

  • Niegroźny Ufomaniak
  • **
  • Co mi zrobisz? +7/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 46
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 26, 2013, 01:24:35 am »

Przykro mi, ale rozczarowana jestem...
Niestety muszę przyznać że mi się trochę dłużył ten odcinek. Jakiś taki bez ładu i składu. Jakby wszystko na raz chcieli wyjaśnić zgrać i jeszcze przypomnieć Dalekom o Doctorze. Oczywiście jak to Moffat lubi, naciąganie jak się da, żeby nic nie miało sensu ale i tak się nie dało przyczepić. A najgorsze to jest, że ten odcinek ani troszeczkę nie był świąteczny ;( Jak sobie przypomnę te z dwóch czy trzech ostatnich lat to było coś pięknego a teraz jakiś taki niedosyt czuję.

No ale ta końcówka! Coś czuję że Capaldi będzie moim ulubionym Doctorem ever. :)
Zapisane
‪#‎macierzeteżsąspokochociażnietaksuperjakcałki‬

wutetka

  • Sąsiad Sary Jane
  • ***
  • Co mi zrobisz? +24/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 120
  • 2 hearts and 27 brains
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 26, 2013, 08:17:42 am »

Moffat jest geniuszem i czego by nie zrobił to chyba nie zmienię zdania. Uśmierca ukochanych bohaterów no ale cóż, czasami trzeba :P
Jedyne czego mi brakowało w tym odcinku to więcej Whouffle i  pocałunku Clary z 11. Tak tak wiem, pewnie większość z Was się nie zgadza ze mną, ale ja jestem wielką fanką Whouffle można powiedzieć, że to takie moje otp więc dzisiaj cierpię podwójnie... :(
Poza tym, Clarze się nawet należało za to wszystko! :D

O to, to! :D Ja się zgadzam :) Gdzieś tam głęboko w środku czekałam na ten pocałunek, ale i tak były takie piękne momenty, więc sie z tym pogodziłam. Na scenie kiedy Clara pomaga Doktorowi pociągnąć za crackera popłakałam się, tak samo, kiedy jej babcia opowiadała o dziadku, a Clara myślała o Doktorze. Ugh. Do tego fakt, że wracała za każdym razem, przeleciała nawet przez time vortex. A jej mina kiedy wspomniał River? :) Scena kiedy pierwszy raz przybywają na Trenzalore? :) No i oczywiście "I'm an English teacher from planet Earth and I have run off with a man from space because I really fancy h-" :D Było mi max szkoda Clary w tym odcinku, ale ona rozumie naturę Doktora i wie, jaki jest, wie, dlaczego ją zostawił i to akceptuje, i zawsze wraca, im on jest starszy, tam bardziej ona go kocha. Ugh przyprawiłam się o emocje. Wiem, ze mało osób shipuje Whouffle, ale to, ze Clara kocha Doktora nikt nie może zaprzeczyć.
Zapisane
***
we're all stories in the end

Geronimo!

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +74/-25
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 793
  • Basically... Run!
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 26, 2013, 10:17:38 am »

O to, to! :D Ja się zgadzam :) Gdzieś tam głęboko w środku czekałam na ten pocałunek, ale i tak były takie piękne momenty, więc sie z tym pogodziłam. Na scenie kiedy Clara pomaga Doktorowi pociągnąć za crackera popłakałam się, tak samo, kiedy jej babcia opowiadała o dziadku, a Clara myślała o Doktorze. Ugh. Do tego fakt, że wracała za każdym razem, przeleciała nawet przez time vortex. A jej mina kiedy wspomniał River? :) Scena kiedy pierwszy raz przybywają na Trenzalore? :) No i oczywiście "I'm an English teacher from planet Earth and I have run off with a man from space because I really fancy h-" :D Było mi max szkoda Clary w tym odcinku, ale ona rozumie naturę Doktora i wie, jaki jest, wie, dlaczego ją zostawił i to akceptuje, i zawsze wraca, im on jest starszy, tam bardziej ona go kocha. Ugh przyprawiłam się o emocje. Wiem, ze mało osób shipuje Whouffle, ale to, ze Clara kocha Doktora nikt nie może zaprzeczyć.
Zgadzam się w stu procentach. Mam dokładnie takie same uczucia jak Ty. Szkoda mi Clary szczerze i brakowało mi tego bardzo, że tak naprawdę Doktorą ją tylko ochraniał a nie docenił, chociaż w głębi serca wiem, że ją kocha, bo : wysłał ją na ziemię, bo wiedział, że jeśli z nim zostanie to umrze, a Doktor tego nie chciał bo pewnie by go to zniszczyło totalnie. Jak był stary to nie chciał, żeby ona go takiego widziała, a potem przy regeneracji (pomijając PIĘKNĄ scenę z Amy za co po stokroć dziękuję Moffatowi) wydaje mi się, że Doktor lekko zignorował Clarę ale tylko dlatego, że nie chciał, aby oboje cierpieli bardziej. Innego wytłumaczenia nie mam.
Wutetka też płakałam na tych scenach, nie mówiąc o momencie regeneracji i o pożegnaniu starego jeszcze Doktora z Clarą. Widziałam miny Clary, a hasło, że z nim podróżuje, bo jest nim zainteresowana (lub ma na niego ochotę w wolnym tłumaczeniu xD) mnie rozwaliło. Ciekawe czy to do niego dotarło? Wkurzyłam się trochę, bo Doktor ciągle o tej River, a gdyby tak popatrzył, to Clara zrobiła dla niego wiele więcej, poza tym ważniejszych (przynajmniej dla mnie) rzeczy, bo przecież weszła w jego strumień, wiedząc, że umrze jeśli to zrobi, rozdzieliła swoje ciało na miliony kopii, które umierały, jak tylko uratowały Doktora, pomyślcie jakie to musiało być trudne . To ona 'oświeciła' Doktora, że jest Doktorem i że może uratować Gallifray, to ona wracała i przeleciała przez Vortex co mało jej nie zabiło, to ona można powiedzieć dała mu kolejne życia, bo przecież namówiła Time Lordów, żeby zmienili jego przyszłość WIĘC o! uczyniła to samo, zmieniła jego przeszłość, której tak do końca nie można było zmienić! No Impossible Girl! :D A Doktor moim zdaniem, jej nawet za to nie podziękował, to było takie no hmm przykre, przynajmniej dla mnie. Dla wielkiej shipperki Whouffle! :D Chociaż, w głębi serca wiem, że Doktor ją tak naprawdę kochał (czy się to innym podoba czy nie :D ). Dla mnie najbardziej do 11 pasuje Clara i do 10 nawet też! :D River była za stara dla 11, była by dobra do Capaldiego, ale mam nadzieję, że River już nie wróci, dostała piękne zakończenie (ładniejsze niż 11 z Clarą >:( ). Moffat raczej do niego nie wróci.
Jeśli lekki offtop to sorry, no ale emocje ogromne itp :D
EDIT. Link do usuniętej sceny (NIE WIEM CZEMU MOFFAT TY GŁUPKU)
DOCTOR WHO *Exclusive* Deleted Scene from The Time of The Doctor Christmas Special - BBC America
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 10:29:30 am wysłana przez Geronimo! »
Zapisane

wutetka

  • Sąsiad Sary Jane
  • ***
  • Co mi zrobisz? +24/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 120
  • 2 hearts and 27 brains
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 26, 2013, 10:37:46 am »

Geronimo!, przemawia przez ciebie mądrość :D
Doktor chronil Clarę i niestety przy okazji ją ranił, ale przecież każdy chyba pamięta jak odesłał Rose, a przecież Rose kochał, ergo Clarę też kocha :) Scenę regeneracji rozumiem, jednak większość Jedenastego to jest jego relacja z Pond, a przecież pod sam koniec, zanim jeszcze się zmienił, Clara wyciągnęła do niego rękę a on też wyciągnął dłoń, to było piękne.
Clara jest bardzo ważna dla Doktora, nie tlyko uratowała każde jego wcielenie, ale też całą jego rasę i teraz jeszcze dzięki niej ma cały cykl regeneracyjny. Moja królowa :D Dla takich momentów żyję i wtedy wiem, dlaczego jest moją ulubioną towrzyszką.
I tak lekko kontunuując offtop, dla mnie też 11 bardziej pasuje z Clarą, nigdy do końca nie kupilam tego romansu z River, byc może dlatego, ze co chwile pojawiała sie i znikała. Zakończenie River było super i skoro nie wróciła w tym odcinku, to myślę, że nie powinni wciskać jej na siłę do Capaldiego. W końcu to Clara była pierwszą twarzą, którą zobaczył 12 :P
Zapisane
***
we're all stories in the end

Geronimo!

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +74/-25
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 793
  • Basically... Run!
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 26, 2013, 10:43:43 am »

Geronimo!, przemawia przez ciebie mądrość :D
Doktor chronil Clarę i niestety przy okazji ją ranił, ale przecież każdy chyba pamięta jak odesłał Rose, a przecież Rose kochał, ergo Clarę też kocha :) Scenę regeneracji rozumiem, jednak większość Jedenastego to jest jego relacja z Pond, a przecież pod sam koniec, zanim jeszcze się zmienił, Clara wyciągnęła do niego rękę a on też wyciągnął dłoń, to było piękne.
Clara jest bardzo ważna dla Doktora, nie tlyko uratowała każde jego wcielenie, ale też całą jego rasę i teraz jeszcze dzięki niej ma cały cykl regeneracyjny. Moja królowa :D Dla takich momentów żyję i wtedy wiem, dlaczego jest moją ulubioną towrzyszką.
I tak lekko kontunuując offtop, dla mnie też 11 bardziej pasuje z Clarą, nigdy do końca nie kupilam tego romansu z River, byc może dlatego, ze co chwile pojawiała sie i znikała. Zakończenie River było super i skoro nie wróciła w tym odcinku, to myślę, że nie powinni wciskać jej na siłę do Capaldiego. W końcu to Clara była pierwszą twarzą, którą zobaczył 12 :P
Wutetka wyjdź za mnie <3
Myślimy dokładnie tak samo :D
A tak ogólnie, na dobicie, gdzie już się rozryczałam jak głupia, był moment jak Clara po raz drugi wróciła do Christmas i jak była na tych schodach była taka piękna muzyka, cudowna i ta scena ze starym Doktorem i crackersem... To był chyba taki moment, w którym całkowicie zrozumiałam, że to koniec.
EDIT. Jest to utwór Four Knocks - który został użyty w The End of Time, gdy 10 ratuje Wilfreda z tego pomieszczenia i sam zbiera całe promieniowanie. Znowu płaczę.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 10:56:28 am wysłana przez Geronimo! »
Zapisane

wutetka

  • Sąsiad Sary Jane
  • ***
  • Co mi zrobisz? +24/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 120
  • 2 hearts and 27 brains
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 26, 2013, 11:19:52 am »

Geronimo!, bardzo chętnie ;)
Oglądając odcinek po raz drugi własnie wtedy zaczęłam ryczeć i nie przestałam do końca. Mimo wszystko, to jest taka scena pełna ciepła i miłości, że nie sposób się przy niej nie wzruszyć.
Nie dam rady. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej ten odcinek wydaje mi się perfekcyjny, mimo braku konkretenej fabuły (albo tylko mi się wydaje, ze tam wlasciwie nic konkretnego się nie działo??)
Zapisane
***
we're all stories in the end

Geronimo!

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +74/-25
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 793
  • Basically... Run!
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 26, 2013, 12:12:03 pm »

No cóż, rzeczywiście fabuła nie była do końca składna, ale widać było, że tu nie chodzi o fabułę tylko o Matta :) Ale odcinek, patrząc z perspektywy widza, który kocha Matta i 11 Doktora, to jest perfekcyjny. Dodatkowo dla fanów Whouffle ten odcinek jest PRAWIE (If you know what I mean :P ) idealny.
Matko, scena jak Doktor zdejmuje tą muszkę... Czuje się jakby były w niej zawarte wszystkie jego wspomnienia i uczucia. Clara powinna ją zabrać, tak myślę. Poza tym, wiecie czego mi jeszcze brakło? A gdzie ostatnie Geronimo! ! :(
Zapisane

MacG

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +68/-7
  • Wiadomości: 508
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 26, 2013, 12:18:31 pm »

Fajnie, że Moffat wszystko nam ładnie powiązał, niefajnie, że osobno  się taki szósty sezon nie broni (a powinien).

Z odcinka jestem jednak zadowolony, choć kilka rzeczy było jak na mój gust wciśniętych trochę niepotrzebnie - rodzina Clary, cały motyw z "nagością". Plus za wiele nawiązań, mniej lub bardziej subtelnych (najbardziej ucieszyło mnie wspomnienie "The Five Doctors"). Pod koniec odcinka faktycznie trudno było powstrzymać łzy i choć nie do końca jestem zadowolony z regeneracji (bardziej chodzi tu o aspekt techniczny) to jednak Jedenastego zawsze będę ciepło wspominał, a Dwunasty... Cóż, podrzuci nas ktoś do jesieni 2014 roku? Bo odpowiedź Clary na jego pytanie chciałbym znać już dziś. :P

Spoiler for Hiden:
Nowy cykl regeneracyjny - świetne posunięcie. I trochę przywodzące na myśl zarówno "War Games" (gdy Władcy Czasu zdecydowali się, że Doktor jest im potrzebny jako obrona przed złem we wszechświecie), jak i "Three Doctors" (gdy Trzeciemu nagle przypomina się jak pilotować TARDIS i mówi "Wybaczyli mi..."). ;)
Zapisane
Life is like a hurricane... here in TARDIS.
Silence, Yeti, Ice Warriors - he is a Time Lord.
Might solve a mystery... or rewrite history!

Doctor! Whooo!

D-d-daleks! Look,  behind you!
There's the Master out to find you!
What to do? Just grab on to some

Doctor! Whooo!

Lesiu

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 26, 2013, 12:27:01 pm »

Bardzo rzadko piszę cokolwiek na jakichkolwiek forach ale teraz po prostu muszę coś powiedzieć:
Spoiler for Hiden:
DALEJ KUŹWA NIE WYJAŚNILI JAKIM CUDEM ONI WYSZLI Z LINII CZASU DOCTORA, Z TRENZALORE.  (11facepalm)
A co do odcinka odczucia mam mieszane:
Spoiler for Hiden:
-Capaldi przekonał mnie do siebie już w odcinku rocznicowym tym krótkim ujęciem, jednakowoż widać ze na swój początek ma za mało werwy
-Chyba będą musieli wrócić na Trenzalore by jednak zostawić po sobie ten wielki grób TARDIS, no wiecie timey- wimmey
- Uważam iż mogli zrobić większe pierdzielnięcie w związku z pożegnaniem jedenastego, który jest moim Doctorem
Zapisane

Geronimo!

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +74/-25
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 793
  • Basically... Run!
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 26, 2013, 12:40:57 pm »

Behind The Lens - The Time of the Doctor - Doctor Who: Christmas Special 2013 - BBC
Spoiler for Hiden:
Płaczący Matt i Jenna, gdy czytali ostatni skrypt... Nie mogę się pozbierać.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 12:50:18 pm wysłana przez Geronimo! »
Zapisane

Anna Sun

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +6/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 26, 2013, 01:56:03 pm »

Lesiu, nie wyjaśnili jak wyszli z linii czasu Doktora, to nic, bo może się mylę, ale widzę większą niespójnośc w fabule.

Spoiler for Hiden:
Jeśli Doktor jednak nie umarł na Trenzalore, tylko regenerował, to znaczy, że na Trenzalore nie ma jego grobu i Clara nie mogła w ogóle wejśc do jego linii czasu, żeby go uratowac... Albo jak zwykle fabuła jest dla mnie zbyt wibly-wobly  ;)

Co nie zmienia faktu, że po drugim obejrzeniu odcinka, jeszcze bardziej uważam, że jest idealny.
Spoiler for Hiden:
Zauważyliście, że Clara mieszka w tym samym miejscu, gdzie mieszkała Rose?
http://cumberbitch-and-proud.tumblr.com/post/71196390844/fuckyeahhighqualitypics-excuse-me-while-i-die
Zapisane
When you're a kid, they tell you it's all... grow up. Get a job. Get married. Get a house. Have a kid, and that's it. But the truth is, the world is so much stranger than that. It's so much darker. And so much madder. And so much better.

marchew

  • Pracownik Torchwood
  • ***
  • Co mi zrobisz? +23/-3
  • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 26, 2013, 01:57:47 pm »

dlaczego nikt wtedy tego nie powiązał???
Spoiler for Hiden:
nasza łysa królowa wrzuciła na twittera fotę w rudej peruce i nikt nie pomyślał, że mogłaby wrócić??

a propos :D
Spoiler for Hiden:
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 01:59:28 pm wysłana przez marchew »
Zapisane

Speicher

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +4/-0
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 26, 2013, 03:15:42 pm »

To było... bardzo dziwne.
Znowu zrobili rumor z regeneracją. Jakoś siódmy w ósmego oraz ósmy w dziewiątego i dziewiąty w dziesiątego nie zmieniali się tak tragicznie jak dziesiąty w jedenastego i teraz jedenasty w dwunastego. Wielki smutek, żal i rozpacz, a przecież to nadal ten sam człowiek tylko z innym wyglądem i ze zmienionymi cechami charakteru, a to też nie do końca, bo w specjalnym przecież 10tka i 11stka mieli całą masę wspólnych cech, a i nawet tych samych co War Doctor. O właśnie, War Doctor też jakoś tragicznie nie rozstawał się ze swoim wcieleniem.

Zobaczymy jaki będzie Capaldi. Póki co zastanawia mnie fakt, że nie umie prowadzić Tardis i wkurza mnie to, że na siłę wcisnęli Amelię, a to wszystko tylko po to, aby zaspokoić głód fanów. Yh.
Zapisane

marchew

  • Pracownik Torchwood
  • ***
  • Co mi zrobisz? +23/-3
  • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 26, 2013, 04:15:29 pm »

na siłę wcisnęli Amelię, a to wszystko tylko po to, aby zaspokoić głód fanów. Yh.
Amy pojawiła się jako BFF Jedenastego,  na takiej samej zasadzie jak Rose przed regeneracją 10->11. nie rozumiem dlaczego miałaby być jedynie dla zaspokojenia głodu fanów (którzy w większości mieli już raczej dość jej długiego wątku).
Zapisane

wutetka

  • Sąsiad Sary Jane
  • ***
  • Co mi zrobisz? +24/-2
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 120
  • 2 hearts and 27 brains
    • Zobacz profil
Odp: The Time of the Doctor
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 26, 2013, 06:01:59 pm »

Behind The Lens - The Time of the Doctor - Doctor Who: Christmas Special 2013 - BBC
Spoiler for Hiden:
Płaczący Matt i Jenna, gdy czytali ostatni skrypt... Nie mogę się pozbierać.

Popłakałam się na tym mocniej niż na odcinku. NOPE NOPE NOPE.

Znowu zrobili rumor z regeneracją. Jakoś siódmy w ósmego oraz ósmy w dziewiątego i dziewiąty w dziesiątego nie zmieniali się tak tragicznie jak dziesiąty w jedenastego i teraz jedenasty w dwunastego. Wielki smutek, żal i rozpacz, a przecież to nadal ten sam człowiek tylko z innym wyglądem i ze zmienionymi cechami charakteru

Ja tam osobiście żalu i rozpaczy nie widziałam, regeneracja Jedenastego była taka, jak być powinna - szybka i optymistyczna (jego przemowa o zmianie była piękna). Przypomniała mi nawet regenerację Dzięwiatego, bo na obydwu uśmiechałam się przez łzy. A rumor - cóż, po czterech latach odchodzi główny aktor, który ma ogromną rzeszę fanów, oczywiście że chcą zrobić epicki odcinek.

Spoiler for Hiden:
Jeśli Doktor jednak nie umarł na Trenzalore, tylko regenerował, to znaczy, że na Trenzalore nie ma jego grobu i Clara nie mogła w ogóle wejśc do jego linii czasu, żeby go uratowac... Albo jak zwykle fabuła jest dla mnie zbyt wibly-wobly  ;)

właśnie...
Spoiler for Hiden:
skoro ona nie wskoczyłaby to nie poznałby jej jako Oswin i Clarę Oswin i nie znalazłby Clary, czyli nie podróżowałaby z nim, Gallifrey zostałaby zniszczona, a on byłby juz martwy (umarłby w Asylum albo w Londynie), więc nie mogliby znaleźć się na Trenzalore aby zmnienić przyszłość... wchodzę zbyt głęboko? :D Coś pomieszałam? A moze to po prostu paradoks i dlatego nie zostało pokazane, jak wychodzą z linii czasu, wszystko się jakby zresetowało?
Głowa mnie rozbolała :P
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2013, 06:03:57 pm wysłana przez wutetka »
Zapisane
***
we're all stories in the end