Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 7   Do dołu

Autor Wątek: Chidren of Earth - sezon nr 3  (Przeczytany 23139 razy)

Maged

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 11, 2009, 07:55:26 pm »

Lepiuej dam całość jako ukryte:
[ukryj=Spoiler]Przyznam, że niezupełnie tego się spodziewałam. Mimo to jestem pozytywnie zaskoczona. No dobra, bedę mieć małą depresję po śmierci najlepszych bohaterów, ale warto. Scena, kiedy Frobisher zabija swoją rodzinę - lekko w coś takiego nie wierzę, ale jednak potrafię zrozumieć taką reakcję. Scena, kiedy Jack poświęca Steven'a (swojego wnuka) - nie wybaczę mu tego nigdy. Tak o niego walczył, żeby "spokojnie" posałać go na "śmierć za miliony"? Przykro mi, nie jestem w stanie tego wybaczyć (chociaż pewnie takie decyzje są bardziej prawdziwe od tego jak ocalić wszystkich). Jack, który wysyła się w kosmos? Niee, ja nie chce, ja chcę go jeszcze zobaczyć, ludzie, błagam! ;) A tak poza tym, to podobała mi się jeszcze postać Bridget Spears, nawet ta jej mowa o tym, że Frobisher był dobrym człowiekiem. Nagranie Gwen - może rzeczywiscie i trochę bezsensowne i na potzreby trailera, ale... Po obejżeniu przyznaję jej rację, co do tego, że Doctor musi patrzeć ze wstydem na planetę Ziemię i jej mieszkańców.[/ukryj]
No dobra, to tyle, jeśli chodzi o mnie, pewnie troszkę nieskładnie i lekko długo, ale co tam - dobra seria była, to i "dobra" recenzja się jej należy ;)
Zapisane

Eriu

  • Specjalista Ds. Kosmitów
  • ****
  • Co mi zrobisz? +2/-0
  • Wiadomości: 207
    • Zobacz profil
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 11, 2009, 08:46:16 pm »

Jestem po dniu czwartym. I znając skłonność RTD do przesadzania w finałach, boję się oglądać dzień piąty. :lol:

[ukryj=Spoiler]Śmierć Ianto  zupełnie mnie zaskoczyła. Nie wiem, ale chyba się tego nie spodziewałam. A już na pewno nie w czwartym odcinku. Wcześniej za nim nie przepadałam. W pierwszym sezonie wręcz go nie znosiłam. Ale kiedy zabrakło Owena i Tosh zaczęłam go doceniać. Było mi go żal, zwłaszcza wtedy gdy umierając powiedział do Jacka "kocham cię", a ten nie odpowiedział mu tym samym. Naprawdę byłam blisko popłakania się.  

Boję się tego co RTD wymyślił na finał. Niestety muszę poczekać na napisy, bo nie chcę żeby coś mi umknęło. [/ukryj]
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2009, 10:26:53 pm wysłana przez Eriu »
Zapisane

Potwor

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 11, 2009, 11:16:44 pm »

Ja torchwood zaczolem zanim dowiedzialem sie ze istnieje Doktor jestem wielkim fanem Gwen i nie moge sie doczekac czy bedzie cos dalej jestem ciekaw co urodzi jak sie jej powiedzie dalej w zyciu a Jack no sami powiedzcie czy nie jest milutki:P szkoda mi Janto lubilem Te postac od samego poczatku:) taki nie pozorny
Zapisane

brin

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 12, 2009, 12:09:32 am »

Czwarty dzień mam za sobą :( wyłam przez godzinę....teraz to naprawdę przydałby się Doctor.
Zapisane

Tinkerbell

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 12, 2009, 05:35:19 pm »

Cytuj
Mam do Jack'a żal i pretensje, jak mógł zabić swojego wnuka? Ten człowiek mnie przeraża czasami i uważam go za potwora


Jack powinien zrobić to samo, co ludzie w rządzie, i dać kosmitom zabrać te kilka milionów dzieci, żeby ocalić swojego wnuka. Trufax.
Zapisane

sillita

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 12, 2009, 05:48:22 pm »

Jestem po piatym. Ze sporym opóźnieniem, ale jestem.
Wrzucę wszytko w spoiler, i tak będę tylko o finale pisać.

[ukryj=spoiler]Można było się spodziewać. RTD może bez obaw tytułować się królem angstu. Kurczę, mnie zawsze takie chwyty biorą i na finałach w tym stylu szlocham w poduszkę. Ale tutaj (jak chyba ktoś już wyżej zauważył) było tego wszystkiego za dużo, nawet jak na moje standardy. (po takim finale to już nawet deathficka nie da się napisać :D)

Były dwa cudne momenty: Andy rzucający się na wojsko i Bridget z soczewkami. Poza tym- moze i sporo akcji, ale nie podobało mi się tak bardzo, jak mogłoby się podobać.

Jakoś nie pasowało mi to poświęcenie Jacka. Może dlatego, że ja za kanonicznego Jacka uważam tego z DW, który myśli głównie o sobie, ewentualnie przy okazji może pomóc ludzkości. Ale cóż, może to rzeczywiście nie jest kanon- może już nie.
Szczerze mówiąc przy scenie poświęcania Stevena trochę mnie zemdliło i stwierdziłam, że zdecydowanie nie chcę widzieć, co z niego zostanie.

Tak jak większość uważam, że filmik Gwen totalnie bezsensowny. Totalnie. W ogóle, myślałam, że może w trzeciej serii bardziej polubię Gwen, bo w końcu niewiele postaci zostało do lubienia. Ale nic z tego.

Za to przez całą trzecią serię Rhys wydawał mi się coraz bardziej sympatyczniejszy i w finale osiągnęło to swoje apogeum :)

Jack lecący w kosmos- ok, może nie jestem jakoś szczególnie z tego powodu szczęśliwa, ale moim zdaniem, to był jedyny logiczny krok, po tym jak RTD wybił mu 90% zespołu ;)

Nie widzę czwartego sezonu po takim finale. Ale liczę na pomysłowość RTD i mam nadzieję, że on widzi coś, czego ja nie widzę (i mam nadzieję, że nie jest to nieograniczony ocean angstu). [/ukryj]
Zapisane

Kilkee

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +3/-0
  • Wiadomości: 759
    • Zobacz profil
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 12, 2009, 06:06:09 pm »

Ponieważ minęło już kilka dni od zakończenia emisji Children of Earth zakładamy, że wszyscy obejrzeli już wszystko. Temat i tak jest poświęcony reakcjom na sezon i bezpośrednio dotyczy jego treści, więc nie widzimy przeszkód, żeby zaczął działać na tej samej zasadzie, co tematy o konkretnych (i już wyemitowanych) odcinkach Doctor Who. Dlatego zaznaczanie spoilerów nie jest obowiązkowe.
Zapisane
...

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 12, 2009, 07:23:49 pm »

Mnie ciekawi jak to powiedział (bodajże) RTD - jeśli ta seria będzie popularna, to będzie następna. Biorąc pod uwagę fakt, że wybił ostatnich ważniejszych bohaterów, a emisja miała miejsce w lipcu (kiedy połowa widzów na wakacjach i myśli raczej o opalaniu się a nie o oglądaniu TW)... to jest raczej wyrok śmierci dla serialu.
Zapisane

Sandgirl

  • Obrońca Ziemi
  • ****
  • Co mi zrobisz? +2/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 225
    • Zobacz profil
    • http://www.sandgirl.co.uk
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 12, 2009, 07:48:03 pm »

jakby miala byc 4 seria Torchwood, to Lois tez by pasowala do Torchwoodu... czyli byliby: Gwen, Micky, Martha, Lois i Jack... niby ekipa jest, ale to by nie bylo to samo...

moze jednak zostawic jak jest...

surczak

  • Przyjaciel Doktora
  • *****
  • Co mi zrobisz? +4/-0
  • Wiadomości: 368
    • Zobacz profil
    • http://whomanistyka.blogspot.com/
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 12, 2009, 07:48:59 pm »

co do emisji, to wg tardis wiki każdy odcinek oglądało ok. 6 mln widzów. ale nie wiem ile to jest na standardy brytyjskie. czy dużo czy mało.
Zapisane
http://img52.imageshack.us/img52/6303/36694433.jpg[/img]
Whomanistyka stosowana (TARDIS by Reiha)

The Other

  • Ukrywający Się Władca Czasu
  • ******
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 456
    • Zobacz profil
    • http://archeos.pl
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 12, 2009, 09:24:08 pm »

6 milionów? Wow, to lepiej jak finał Primevala. Nie spodziewałem się tego po lipcowej emisji.
Zapisane

Natalinka

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 12, 2009, 09:27:28 pm »

Dla serialu, w wakacje, to dużo, wydaje mi się.

Nie mogę uwierzyć, że będę się wypowiadać w tym temacie:bigrazz: Bo fanką serialu nie jestem, nie widziałam nawet całej 2 serii, z ekipy lubiłam głównie Owena, więc nawet nie miałam tego oglądać. Chciałam się ograniczyć do przeczytania waszych postów i tyle. Jednak po zaspolerowaniu sobie wszystkiego pewne osoby *patrzy sugestywnie w kierunku tych osób* zaczęły tak omawiać odcinki, że po prostu musiałam obejrzeć. Trochę bez sensu, bo właściwie nic mnie nie zaskoczyło ;P No dobra, teraz moje wrażenia, czyli część główna posta.

To było popieprzone na maksa... I dobrze, że mnie Torchwood ani ziębi ani grzeje, bo bym przeżywała to strasznie. A tak oglądałam bez większych emocji właściwie. Poza śmiercią wnuka Jacka. To było okropne, myślałam, że to dziecko wybuchnie... Śmierć Ianto mnie nie ruszyła, nawet go za bardzo nie lubiłam nigdy (w sumie to tylko Owena lubiłam szczerze).
Dziwie się jak taką dołującą rzecz można zrobić z odcinka o kosmicznych ćpunach (bo tym właściwie byli ci obcy). Ale wykonanie było naprawdę dobre i podobało mi się jako całość. Też nie pojmuję jak RTD chce zrobić 4 serię, bo jeśli ma pomysł żeby Gwen z dzieckiem na rękach szukała Jacka, to nie wydaje mi się to dobrym pomysłem...

Doszłam także do wniosku, że bardzo nie lubię Jacka z Torchwood i nie chodzi tylko o tę sprawę z wnukiem, bo może faktycznie nie miał wyboru, ale tak ogólnie. W DW jest lepszy o wiele, wolę go jako lekkiego błazna niż kolejnego cierpiętnika. I tak jak nawet cieszyłam się na powrót Jacka, tak teraz go nie chcę w DW, jeśli ma być kolejnym emo (wiem, że RTD lubi jak jest emo trochę na końcu, ale to przesada już)

Po tej serii cieszę się, że DW jest "skierowany do dzieci i młodzieży", bo przynajmniej RTD nie odwali aż takiej masakry w finale. Zastanawiam się, czy Torchwood nie było takim "Co chciałbym umieścić w DW ale nie mogę/nie pozwolą mi".

Ach, i jeszcze córka Jacka, irytowała mnie i zaburzała odbiór przez swoją minę. Ciągle z ":D", mają jej zabić dziecko a ona: "No dad, no... no!" :D
Irytujące ;P
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2009, 09:30:12 pm wysłana przez Natalinka »
Zapisane

Meyv

  • Całował się z Ósmym w Nowy Rok
  • *
  • Co mi zrobisz? +1/-0
  • Wiadomości: 841
    • Zobacz profil
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 12, 2009, 09:57:52 pm »

Ja podobnie jak Natalinka nie jestem wielką fanką TW i Jacka w TW( w DW jest jak dla mnie "prostszy w odbiorze" ), ale obejrzałam, czystej ciekawości. Nie powiem żebym padłą na kolana z wrażenia(ok kosmiczne ćpuny były trochę przerażające), było poprawnie. sporo rzeczy jak dla mnie było tam zupełnie od czapy. Poupychane na siłę wątki, jakby RTD chciał  wsadzić wszystko co zdołał wymyślić bez względu na to czy warto czy nie.
Ja rozumiem, że powinno być dramatycznie, ale po co od razu zabijać kogo popadnie(liczbę zamordowanych bohaterów zmniejszyłabym o połowę - po co zabili Ianto, wnuka Jacka?? jak dla mnie bezsens)
Z dobrych rzeczy jakie mogę powiedzieć(napisać :P ) to to, że dzięki Children of Earth polubiłam Ianto(przestał mnie aż tak irytować i wydawał mi się mniej amebowaty niż wcześniej), no ale co z tego skoro pół godziny później Ianto ginie i tyle było mojego lubienia xd

Shina

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 14, 2009, 12:15:35 pm »

Właśnie obejrzałam (tak, wiem, że jestem opóźniona). I jednym słowem: buuuu *płacze* Kiedy pojawiały się pierwsze zapowiedzi o tym, że "życie Jacka przewróci się do góry nogami" zastanawiałam się czy można skrzywdzić go bardziej niż w "Exit Wounds". Okazało się, że można.
Mam mieszane uczucia co do "Children of Earth". Z jednej strony kochałam ten serial i bohaterów (głównie Jacka i Ianto) i wkurza mnie, co RTD i koledzy zrobili. Pierwszy raz od "Family of Blood" autentycznie płakałam podczas oglądania. Wkurzyło mnie też, że Jack zachował się jak Doktor w najgorszym znaczeniu. Nie powiedział Ianto, że go kocha, a na końcu zwiał.
Natomiast z punktu widzenia oglądalności te odcinki były super. Zagrożenie, śmierć, masakra, złamane serca itd. Tylko szkoda, że zamknęli furtkę do zrobienia kolejnego sezonu.
Może teraz Jack wróci na stała do DW?
Zapisane

brin

  • Gość
Chidren of Earth - sezon nr 3
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 14, 2009, 01:45:00 pm »

obejrzałam 5 dzień.. no i po Torchwood :(. Ogólnie odcinek super, ale to bez wahania poświęcenie Stevena przez Jacka mnie załamało. Biedna Alice, Jack.. mój ulubieniec rozczarował mnie, unieszczęsliwił własną córkę i Gwen. a gdzie był wtedy nasz Doctor? Podobałao mi się stwierdzenie Gwen na temat Doctora. Chyba trafiła w sedno.
Podsumowując: płakałam przez pół nocy, nawet rozstanie Doctora i Rose nir podziałało na mnie jak całe 5 dni.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 7   Do góry