Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 4x05 - The Poison Sky - easter eggi. Upadek Zaślepionych potęgą Sontarian  (Przeczytany 8846 razy)

Raxacoricofallapatorius

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +0/-0
  • Wiadomości: 17
    • Zobacz profil

Rządy autorytatywne bądź każda władza, którą zawsze  zdobywa się siłą czyli nagle i bezwzględnie, równie nagle kończy ona swoje istnienie. Szybkie uzyskanie potęgi politycznej i narzucanie komuś swojej ideologii czy nawet jej nie narzucanie, a "wytępianie" jak najgorsze robactwo swych poddanych, ma niestety swojej wady. I tak w przypadku Sontarian, rasę tych najbardziej walecznych, stworzonych z wojny i dla wojny istot we wszechświecie, zgubiła chciwość, zbytnia pogarda do innych inteligentnych bytów oraz zaślepienie  wręcz kompanie się we własnej potędze. Ludzkość miała Doctora, a Sontarianie mieli jedynie szczęście i zaawansowaną technologię. W 50% udało im się zrealizować plan, który jak początkowo myślałem miał polegać na "zagazowaniu" całej planety i rozpoczęciu reakcji łańcuchowej wielu nuklearnych ataków. Ziemia miała im się pokłonić lecz nic z tego. Ostatni Władca Czasu dzięki wyczulonemu węchowi i zaawansowanej jak Faust czy Komputer Kwantowy wiedzy, stworzył "antytoksynę"- swoiste lekarstwo, które wystrzelone w podłużnej metalicznej rakiecie, spaliło szkodliwy gaz unoszący się w górnych partiach atmosfery. Niebonaszej  błękitnej planety stało się przejrzyste i czyste tak jak dawniej, a "ziemniakowaci"Sontarianie nie zdołali w ten sposób stworzyć sobie ziemskiego inkubatora czy klonera dla milionów przyszłych Sontarian.

W epizodzie: ,,The poison Sky" zauważyłem dwa easter eggi:
Numer 1 : Doctor nakładający maskę i mówiący do członka U.N.I.T: "Jest Pan moją mamą?" Dostaliśmy w ten sposób wspomnienia Doctora i nawiązanie do jego przygód z Rose Tyler: s01e09 : ,,The Empty Child" oraz s01e10 ,,The Doctor Dances". Duologia z klimatem jak w thrillerze z deszczykiem. Świetne epizody i wprowadzenie trochę narcystycznego kpt. Jacka Harkness'a.

Numer 2: 8-ma minuta i 47-ma sekunda, a na jednym z wielu ekranów pulpitów sterowniczych w centrum dowodzenia U.N.I.T. pojawia się jak mikro-migawka: Rose Tyler. Na zaśnieżonym od szumów elektrostatycznych monitorze, Rose  wyraźnie krzyczy jakby na równoległej Ziemi, gdzie umieścił ją Doctor, doszło do jakiś poważnych i niepokojących wydarzeń. Jej usta wymawiają : Doctor, Help me! - przynajmniej tak mi się wydaje.
Zapisane