Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: dwie krótkie opowiastki  (Przeczytany 2410 razy)

Rikki-Tikki

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +6/-0
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 9
  • Kulawa mangusta podbeskidzka
    • Zobacz profil
dwie krótkie opowiastki
« dnia: Grudzień 09, 2013, 06:55:35 pm »

Chciałabym się pochwalić swoją skromną twórczością. Ponieważ moje, jak na razie dwa, opowiadania są niezwykle krótkie, pozwolę sobie wrzucić je do jednego wątku.

Pasażer na gapę powstał, kiedy moja przyjaciółka poprosiła mnie, żebym napisała coś o Clarze zwracającej uwagę Doctorowi o odpowiednim odżywianiu. Tytułowy pasażer na gapę jest nie tylko w opowiadaniu, jak i również w zamyśle.

Telefon, który niema prawa dzwonić to opowiastka, która przyszła do mnie w czasie sprawdzianu z angielskiego. Wyobraziłam sobie, że Pondowie dostali możliwość kilkuminutowego połączenia telefonicznego z Doctorem.

Miłej lektury!

Pasażer na gapę

Clara westchnęła ciężko, widząc że na konsoli TARDIS leży niedokończona paczka frytek.
- Zdaję sobie sprawę, że masz sentyment do frytek z powodu tej randki sto lat temu, ale naprawdę nie powinieneś tyle jeść frytek. TO SZKODZI ZDROWIU!
- Może ludziom - powiedział głos spod konsoli. Tam również znajdowała się paczka niedokończonych frytek - ale patrz się, wziąłem sałatkę! Nie powinnaś marudzić.
- Sałatka, naprawdę ? - zapytała - To nie jest najlepszy sposób, żeby utrzymać się w zdrowiu przez następne… tysiąc lat.
- Claro - powiedział Doctor przerywając pracę - Naprawdę uważasz, że frytki mogą mi zaszkodzić? Nie zaszkodziła mi wołowina zagryzana ciastem dyniowym, nie zrobiło mi się niedobrze nawet po mrówkach w sosie makaronowym, przełknąłem nawet gruszki, dlaczego frytki miałyby mi zaszkodzić?
- Ponieważ jesz ich za dużo - stwierdziła z powagą Clara - Zakładam, że to może szkodzić nawet Władcom Czasu.
- Dobrze, już dobrze - powiedział Doctor, ale sięgnął po jeszcze jedną. Potem wrócił do pracy.
***
Clara odkryła, że Doctor z frytek przerzucił się na herbatniki. Ostatecznie nigdy go nie przyłapała, ale gdzieniegdzie znajdywała okruszki. Cały czas mówiła mu, żeby urozmaicił dietę, ale to jak grochem o ścianę. W końcu udało się jej namówić Doctora na poważną rozmowę.
- Doctorze, nie możesz jeść tylko herbatników. Musisz urozmaicić dietę.
- Ależ urozmaiciłem - powiedział Doctor wyciągając piernika z kieszeni
- To się nie liczy. - powiedziała
Doctor westchnął i powiedział
- To nie ja.
- A niby kto? Krasnoludki?
- Potwory.
Clara westchnęła
- No pięknie. Trzymasz na TARDIS potwory.
- To nie tak! - bronił się Doctor - Musiałem kiedyś wylądować na Ulicy Sezamkowej, kiedy piekłaś Suflet. Potem odkryłem, że znikają moje frytki. Postanowiłem więc zasadzić pułapkę na pożeracza frytek. Niestety, jest sprytny. Potem znalazłem to - powiedział, podnosząc palce tak, jakby trzymał coś niewidzialnego - Wydedukowałem, że to Ciasteczkowy Potwór i zacząłem kupować herbatniki, żeby przyłapać grasującego Potwora i odwieść go do domu, ale jest sprytny. Wymyka się z każdej pułapki.
Clara raczej nie wierzyła słowom Doctora
- Wiesz, masz marne usprawiedliwienie.
-Patrz! - krzyknął Doctor, wpychając palce Clarze pod sam nos - To niebieskie futro. Wala się tego pełno po TARDIS. Znajduję to zawsze tam, gdzie zastawiłem pułapkę. Czy ja wyglądam, jakbym miał niebieskie futro?

Telefon, który nie mam prawa dzwonić

Zadzwonił telefon. Doctor wychylił się ostrożnie zza framugi. To nie powinno dzwonić! Ostrożnie podszedł do drzwi, w które wbudowany był telefon i delikatnie zapukał w słuchawkę.
- Zamknij się, ty nie masz prawa dzwonić! Nikt do mnie nie dzwoni, poza tym jesteś ODŁĄCZONY!
Pomimo jego słów telefon uparcie dzwonił i nie chciał przestać. Po dłuższej chwili Doctor tak dla świętego spokoju postanowił odebrać. Dwoma palcami delikatnie objął słuchawkę, nie podnosząc jej ani o milimetr. Pamiętał, jak ostatnio skończyło się odbieranie niepodłączonych telefonów. Musiał ratować świat, a nikt tego nie zauważył.
Telefon nagle przestał brzęczeć. Doctor odetchnął ze spokojem i poszedł czytać. Na konsoli nadal leżała książka otwarta na spisie treści.
***
 - I co? - zapytał Rory
- Nie odebrał - odpowiedziała Amy, odkładając słuchawkę. - To była jedyna szansa, żeby móc się z nim pożegnać. Pewnie, jak zwykle ratuje świat, zapominając o przyjaciołach.
- Nie przesadzaj. To nie jego wina. Po prostu nie wiedział, że możemy do niego zadzwonić jeszcze raz. - powiedział Rory i usiadł obok żony - Gdyby wiedział, siedziałby pod telefonem i czekałby aż zadzwoni. Naprawdę nie obchodziłoby go, że to niemożliwe.

P.S. Jestem potwornie nieśmiałą osobą i boję się ludzi. Obiecajcie mi, że mnie nie zjecie.
Zapisane

Rikki-Tikki

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +6/-0
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 9
  • Kulawa mangusta podbeskidzka
    • Zobacz profil
Odp: dwie krótkie opowiastki
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 10, 2013, 08:33:34 pm »

Odpowiedź na pytanie: Dla Doctora, tak. Ta książka na konsoli miała być nawiązaniem do tego wydarzenia, ale coś mi chyba nie wyszło... . Jeśli chodzi o Pondów - na pewno też po przygodzie w Nowym Yorku, ale niekoniecznie zaraz po nich.

Dziękuję za miłe słowo. Jeśli chodzi o postacie, to czasami zdarza mi się słyszeć, że są w miarę kanonicznie napisane, ale raczej nie traktuję tego poważnie. 
Zapisane

Ansien

  • Mieszkaniec Cardiff
  • **
  • Co mi zrobisz? +10/-0
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
Odp: dwie krótkie opowiastki
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:47:16 am »

Bardzo, ale naprawdę bardzo spodobały mi się Twoje opowiadania, a zwłaszcza pierwsze :)
Czekamy na więcej ;)
Zapisane