Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Podróżnik  (Przeczytany 4472 razy)

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Podróżnik
« dnia: Sierpień 30, 2013, 03:47:07 pm »

Po raz kolejny napisałem coś pokręconego, to wstępna informacja :) Po prostu podczas pisania czegoś całkiem innego przyszedł mi do głowy pomysł, jak napisać króciutkie opowiadanie na temat, który już próbowałem podjąć, i mi się nie udało. Sięgnąłem więc (Nie pierwszy raz) do najbardziej szalonych zakamarków wyobraźni :)


Nad pogrążoną w szarym pyle planetę, gdzieś na rubieżach galaktyki, nadciągała noc. Jedna z tych bardzo długich, trwających tyle, ile w innych światach trwają tygodnie, noc.
Razem z nią do życia, czy może raczej jego parodii, wracały liczne istoty. Półprzezroczyste, niespokojne widma, przez niektórych zwane duchami, echa niegdysiejszych wydarzeń targających owym globem.
Kiedyś miała tam miejsce wielka, wielka bitwa. A wraz z nadejściem mroku, jej nieszczęsne ofiary po raz kolejny miały zacząć odtwarzać to krwawe starcie.
Pomiędzy nimi niespodziewanie ktoś się pojawił. Jego twarz szczelnie zasłaniał kaptur szarego płaszcza, który nosił, a on sam sunął pospiesznie między zjawami. Oczywiście nie były w stanie w jakikolwiek sposób zareagować na jego obecność, ale mimo wszystko wolał nie przebywać blisko nich dłużej, niż to konieczne.
Ostatecznie to on, Podróżnik, był tu obcy, nie one.
Podmuch zimnego wiatru niespodziewanie cisnął coś tuż pod jego nogi. Schylił się, i uniósł znalezisko do oczu. Kartka, zwój, pergamin. Zapisane szczelnie wąskim pismem.
Minęły całe lata, odkąd ostatni raz widział tekst w tym właśnie języku, ale po chwili przypomniał go sobie.
Najwyraźniej była to strona z pamiętnika. Zmrużył oczy, i zaczął czytać na głos, jednocześnie ponownie podejmując przerwany marsz.
„Korona to z pewnością jedno z ładniejszych miast na północnej półkuli Gallifrey. Susan się ono nie podoba, ale to pewnie dlatego, że tak nagle musieliśmy się przenieść. Mam nadzieję, że z czasem się zaaklimatyzuje. Wiem, że nie będzie jej łatwo, ale to akurat po trosze wina mojej pustogłowej latorośli, niech spoczywa w pokoju. Jak można było dać własnej pierworodnej imię z innego świata?"
Kilka następnych linijek pokrywały zabrudzenia, i Podróżnik nie był stanie ich odczytać. Przeszedł więc do kolejnych.
„Chyba niepotrzebnie się martwiłem. Susan przywykła do nowego otoczenia szybciej, niż przewidywałem, a nawet znalazła sobie przyjaciółkę. Poznałem ją, miła, sympatyczna... Przyznam, że dzięki niej moja wnuczka przestaje być taka zahukana. I bardzo dobrze.”
Kolejne dwa zdania sprawiały wrażenie zapisanych w pośpiechu, bez cechującej poprzednie, starannej kaligrafii. Na nagłość wskazywała też ich treść.
„Sprawdził się najgorszy wariant z możliwych, istna katastrofa! Nie mamy wyboru, musimy natychmiast opuścić Gallifrey.”
Podróżnik doskonale znał przyczyny tej sytuacji, nie kłopotał się więc widocznym poniżej, zapisanym ponownie z pietyzmem, akapitem opisującym je w szczególe, i przeszedł do kolejnego ustępu.
„Od naszej rodzinnej planety dzieli nas już ogromna odległość. Udało się nam, uciekliśmy. Susan tęskni za przyjaciółką, a ja zastanawiam się, kim ona naprawdę była. Bo teraz jest dla mnie oczywistym, że na pewno przynajmniej nie do końca tą, za którą się podawała. Co to za różnica, który ukradnę Tardis? I co to miało niby oznaczać...”
Przerwał. Czytając na głos nawet nie zauważył, że tuż przed nim znajduje się stalowoszary głaz, na którym siedzi ktoś ubrany tak samo, jak on.
- Dokończ, proszę - odezwała się tamta osoba wysokim głosem
 - „I co to miało niby oznaczać ‘’Biegnij i pamiętaj’’? Co mam pamiętać?” - odczytał
- Pamiętaj mnie - powiedziała kobieta, zrzucając kaptur. Twarz, okalaną długimi, brązowymi włosami miała urodziwą, i - przynajmniej na oko - młodą. W jej oczach płonął pomarańczowy ogień.
- Pamiętaj mnie - powtórzyła.



« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2013, 05:36:46 pm wysłana przez Capitano Lommasi »
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

fred

  • Szeregowiec U.N.I.T
  • ***
  • Co mi zrobisz? +39/-6
  • Wiadomości: 178
  • space helmet for a cow
    • Zobacz profil
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 30, 2013, 11:44:15 pm »

Świetne! Bardzo mi się podoba, zwłaszcza posępny nastrój pierwszej części i to, jak przedstawiasz głównego bohatera.

Cytat: Capitano Lommasi
to akurat po trosze wina mojej pustogłowej latorośli, niech spoczywa w pokoju. Jak można było dać własnej pierworodnej imię z innego świata?

Nie było to tak, że Susan było imieniem przybranym na potrzeby życia na Ziemi, a naprawdę nazywała się Arkytior?
Zapisane
i like the tick of a clock and the sound of a flute. the song of a rinchin in the fields at harvest. working things out for myself. i like other people's ideas. peace, tranquillity. and a nice cup of tea.

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 31, 2013, 07:46:13 am »

Bardzo Wam dziękuję za przychylne komentarze :)


Cały czas sama zmieniam osobę, kiedy piszę odnośnie Tardis, ale powiem Ci, że tu
Cytuj
Co to za różnica, który ukradnę Tardis?
coś mi nie pasuje. Może tylko szyk zdania, nie jestem pewna.

Co jest nie tak z szykiem?

Nie było to tak, że Susan było imieniem przybranym na potrzeby życia na Ziemi, a naprawdę nazywała się Arkytior?

W książkach, a książki są niekanoniczne :P

Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

fred

  • Szeregowiec U.N.I.T
  • ***
  • Co mi zrobisz? +39/-6
  • Wiadomości: 178
  • space helmet for a cow
    • Zobacz profil
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 31, 2013, 09:19:08 am »

Cytat: Capitano Lommasi
Cytat: wolf-in-the-tardis
Cały czas sama zmieniam osobę, kiedy piszę odnośnie Tardis, ale powiem Ci, że tu
Cytuj
Co to za różnica, który ukradnę Tardis?
coś mi nie pasuje. Może tylko szyk zdania, nie jestem pewna.
Co jest nie tak z szykiem?
Hm. Może "Którą Tardis ukradnę"?

Nie było to tak, że Susan było imieniem przybranym na potrzeby życia na Ziemi, a naprawdę nazywała się Arkytior?

W książkach, a książki są niekanoniczne :P
Ojtam ojtam, ja wychodzę z założenia, że wszystko jest kanoniczne ;P Albo w sumie wręcz przeciwnie, że w DW kanon nie istnieje :D Chociaż fakt, tutaj to dobrze pasuje (bardzo w stylu Doktora, narzekać na swoją latorośl, wiedząc że to wina jego mamrotania o swojej ulubionej planecie...ale chyba trochę nadinterpretuję autora :)))
Zapisane
i like the tick of a clock and the sound of a flute. the song of a rinchin in the fields at harvest. working things out for myself. i like other people's ideas. peace, tranquillity. and a nice cup of tea.

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 31, 2013, 09:54:20 am »

Ojtam ojtam, ja wychodzę z założenia, że wszystko jest kanoniczne ;P Albo w sumie wręcz przeciwnie, że w DW kanon nie istnieje :D

Nieee, wszystko nie może być kanoniczne - nowe serie zaprzeczają wielu rzeczom z książek, ("Human Nature", "Lungbarrow" i wiele innych) a raczej pod względem kanoniczności serial stoi najwyżej.
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 31, 2013, 09:53:01 pm »

No i wiedziałam, że ta miła przyjaciółka Susan to Clara ;D Hehe, teraz w każdym opowiadaniu będzie nam się skradać Clara, he...
Zgadzam się z przedmówczyniami, że opis kosmicznego krajobrazu po bitwie robi wrażenie, choć... gryzie mnie jego brak znaczenia dla akcji. Ale ja w ogóle nie lubię mroku, potworów i krajobrazów po bitwie :p

Cytuj
to akurat po trosze wina mojej pustogłowej latorośli, niech spoczywa w pokoju. Jak można było dać własnej pierworodnej imię z innego świata?
Podoba mi się to :D Przypominasz/informujesz/sugerujesz nam, że przecież Susan miała ziemskie imię i samo się ono nie nadało :p Choć jeszcze lepsza jest "nadinterpretacja" stu lajoie :p

Cytat: Capitano Lommasi
Cytat: wolf-in-the-tardis
Cały czas sama zmieniam osobę, kiedy piszę odnośnie Tardis, ale powiem Ci, że tu
Cytuj
Co to za różnica, który ukradnę Tardis?
coś mi nie pasuje. Może tylko szyk zdania, nie jestem pewna.
Co jest nie tak z szykiem?
Hm. Może "Którą Tardis ukradnę"?
Raz: zależy, które słowo chcemy podkreślić (a w tak złożonym zdaniu akcent pada na ostatnie słowo). Dwa: to myśl, mowa potoczna, więc może ona brzmieć dziwnie :)

Podobają mi się przemyślenia, podoba mi się zdziwiony, wściekający się Doctor (jakkolwiek by akurat siebie nie nazywał...). No (doc3d)
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 11, 2013, 07:24:57 pm »

To miała być jednoczęściówka, ale tak wyszło, że nie jest :) Tak więc oto kolejny psychodeliczny kawalątek.


- Witaj w domu, Podróżniku - rozległo się gdy zakapturzony mężczyzna wyszedł z jasnego słupa światła. Jak zawsze przywitały go popękane, stare ściany i ten głos. Ten niezwykły głos. Nie brzmiący ani jednoznacznie kobieco, ani męsko, zdający się wydobywać zewsząd, i znikąd jednocześnie. Któregoś dnia, wiele lat wcześniej, gdy opustoszałe teraz korytarze pełne były jeszcze żywych istot, Podróżnik uświadomił sobie, że poza nim nikt owego głosu nie słyszy. Teraz to i tak nie miało znaczenia, ale...
- Masz już to, czego szukałeś? - usłyszał
- Nie. Ale coś innego owszem - odparł, wyciągając spod płaszcza kartkę z pamiętnika, którą znalazł wcześniej.
- Chyba nie tylko to, prawda? Znowu spotkałeś.
Mężczyzna siadł pod jedną ze ścian, i opuścił głowę. A potem zaczął się cicho śmiać.
- Nadal jej nie lubisz. Tyle czasu minęło, a ty jej nadal nie lubisz.
- Teraz mam nawet więcej powodów ku temu, niż dawniej. Chociażby to, że już nie mogę podróżować, a ona - i owszem.
- To nie są podróże, i wiesz o tym. To, co zrobiła, zrobiła...
-...nie mając wyboru. W imię pokoju i normalności - sarkastycznie stwierdził głos
- Nie kpij ze mnie. To, co zrobiła, zrobiła w twojej obecności, więc doskonale wiesz, że to nie żadne podróże. A teraz zamilknij na kilka chwil z łaski swojej, i zabierz mnie do biblioteki.
W czasie, który wystarczyłby co najwyżej na mrugnięcie okiem, otoczenie mężczyzny zmieniło się. Był teraz w ogromnym, wypełnionym po brzegi drewnianymi regałami pomieszczeniu, i siedział na jednej z galeryjek. Blisko tych tomów, których szukał. Tak zwane „wyciekanie wymiarów” miało też i dobre strony: po rozlicznych korytarzach nie trzeba było - a po wielu nawet już się nie dało - chodzić. Wystarczyło zażyczyć sobie bycia w tej sali, lub w tym pokoju, i już. Oczywiście dotyczyło to tylko Podróżnika, i nikogo innego.
- Ale przecież i tak nikt już tu nie przyjdzie - pomyślał. Potem podniósł się z podłogi, i wyciągnął z regału jedną z książek.
- Teraz salon? - spytał głos. Podróżnik przytaknął. Zawsze po swoich nieudanych poszukiwaniach brał jakiś tom pełen nieistotnych rzeczy, przenosił się do salonu, i pił. Tym razem nie miało być inaczej.
Po kolejnej sekundzie siedział już w ulubionym fotelu, a w jego dłoni spoczywał kieliszek ze rżniętego szkła. Zanim pociągnął łyk, otworzył książkę, a właściwie album, na przypadkowej stronie, i popatrzył na umieszczone tam zdjęcia. Jedno z nich przedstawiało niskiego, lekko uśmiechniętego pana w średnim wieku, noszącego melonik i pulower w pytajniki. Obok niego stała blond-włosa nastolatka w czarnej kurtce.
- Pańskie zdrowie, Profesorze - odezwał się głośno Podróżnik.
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 12, 2013, 03:54:12 pm »

Ładne! Ładne, takie... psychodeliczne, ale jednak inaczej, typ lubianego przeze mnie poprzekręcania ogólnie przyjętej normalności. Do tego Trenzalore w tle, wyciekanie wymiarów, brak sympatii do Clary i...

Tak cytując z opowiadania o Doktorze Wasylu:
Czy mogę spytać o powód wybrania właśnie Ace? Nurtuje mnie to.
Szczerze? POJĘCIA NIE MAM. Pierwszą moją automatyczną myślą był głos samej TARDIS. Ale to w tej sytuacji...

Ehe, nie wiem, co mam powiedzieć XD Bardzo zabawne z twojej strony.

Bardziej mi się podobało niż poprzednie, o!
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 12, 2013, 04:30:54 pm »

Ładne! Ładne, takie... psychodeliczne, ale jednak inaczej, typ lubianego przeze mnie poprzekręcania ogólnie przyjętej normalności. Do tego Trenzalore w tle, wyciekanie wymiarów, brak sympatii do Clary i...

Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało nawet bardziej, niż część pierwsza. To oznacza, że robię postępy :)

Ehe, nie wiem, co mam powiedzieć XD Bardzo zabawne z twojej strony.

Eee...Que?
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 12, 2013, 07:17:32 pm »

Eee...Que?
No to powiem wprost - wygląda to tak, jakby się zasugerował moim pomysłem z tamtego opowiadania :) Nie wiem, czy faktycznie tak było, ale tak czy siak zabawnie wyszło takie nawiązanie jednego opowiadania do drugiego.
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 12, 2013, 08:34:38 pm »

Eee...Que?
No to powiem wprost - wygląda to tak, jakby się zasugerował moim pomysłem z tamtego opowiadania :) Nie wiem, czy faktycznie tak było, ale tak czy siak zabawnie wyszło takie nawiązanie jednego opowiadania do drugiego.

Kurczę, faktycznie. Nieświadomie, ale w sumie fajnie wyszło :)
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 13, 2013, 03:19:55 pm »

Kurczę, faktycznie. Nieświadomie, ale w sumie fajnie wyszło :)
A jednak nieświadomie, hehe XD Ale coś w tym jest, że aż się prosi, żeby tak zrobić. Żeby Doctor zaraz po wejściu rozmawiał, ale nie zupełnie z inną osobą.
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Lira

  • Zagubiony Ziemianin
  • *
  • Co mi zrobisz? +16/-3
  • Wiadomości: 19
    • Zobacz profil
    • fragile line
Odp: Podróżnik
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 19, 2013, 04:43:58 pm »

Hmhm. Druga cześć podoba mi się o wiele bardziej, jeżeli o samo wykonanie chodzi. Nie wiem, czy to kwestia nastawienia, ale wydaje mi się, że z każdym kolejnym tekstem piszesz o wiele lepiej, dlatego powtórzę się po raz kolejny i powiem: pisz dalej, bo warto. :D Podoba mi się ten pomysł, druga część równoważy też pierwszą, dopowiadając niektóre rzeczy, które ciężko było zrozumieć. Nadal doszlifowałabym niektóre fragmenty pod względem technicznym - czepiam się, wiem - ale nie przeszkadza to aż tak bardzo w odbiorze. Pierwsza część jest trochę zaplątana fabularnie, polega na zaskoczeniu czytelnika, co jednocześnie sprawia, że żeby ten tekst dobrze zrozumieć nie wystarczy jednorazowe przeczytanie. Takie było założenie i to wypaliło, ale oznacza też, że trzeba poświęcić chwilę, żeby wszystko ze sobą połączyć. W drugiej części nie ma tej tajemnicy, przez co odbiór jest łatwiejszy, czyta się płynniej i szybciej... I szkoda, że tekst jest taki krótki. Wzmianka o Ace mnie bardzo ucieszyła, nawet pomimo tego, że nie znam jej dobrze. Mam nadzieję, że kiedyś znowu obierzesz ją sobie za cel, dając większą rolę. :)
Zapisane