Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Tak bardzo podobna  (Przeczytany 2657 razy)

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Tak bardzo podobna
« dnia: Sierpień 17, 2013, 03:35:38 pm »

No więc... Ehem... Przez ostatni tydzień czy dwa co bardziej spostrzegawczy użytkownicy mieli okazję podziwiać w moim podpisie uroczą groźbę <idzie mu pisać fanfika> jako uzupełnienie do fascynacji osobą niejakiego dr Wasyla (o którym tutaj zaczęła się rozwijać dyskusja). Problem w tym, że była to niezupełnie groźba bez pokrycia i coś małego pod wpływem impulsu naprawdę powstało. (Do czego to doszło.)

W każdym razie - koleżanka Daguś mówi, że wrzucać, no to wrzuciłam

________

Była do niej niezwykle podobna. Obejrzał się za siebie, chyba nikt tego nie zauważył. Bardzo, wręcz przedziwnie podobna. Tyle że ładniejsza. W sumie trudno, żeby młoda Ziemianka nie była ładniejsza od na wpół umierającej mieszkanki asteroidy spoza Wszechświata. Ale że aż tak ładna, że zacznie pleść coś o konkursach piękności? Sam siebie nie poznawał. I dlaczego przypomniał mu się akurat książę Monako? O wiele rozsądniej byłoby wspomnieć o Agacie Christie albo królowej Nefretete. Ale to podobieństwo... Nawet sprawdził ją skanerem pochodzenia (że też niczyjej uwagi nie przyciąga tu już bawienie się przenośnym urządzeniem elektronicznym - a dopiero co robił furorę dzięki zapalniczce!). Ale jednak musiał, po prostu musiał natychmiast wrócić do statku i zyskać pewność, nieważne, jak bardzo nieprawdopodobne byłoby powtórzenie się tamtego zjawiska, zwłaszcza tutaj, na Ziemi. Dlaczego aż tak bardzo podobna..?
TARDIS stała sobie niepozornie dokładnie tam, gdzie ją zostawił - właściwie dlaczego miałoby być inaczej? Podszedł nieco i pstryknął palcami. W odpowiedzi drzwi otworzyły się szeroko, ukazując nadnaturalnie wielkie wnętrze. Teraz już był spokojny, jej dusza wciąż była na swoim miejscu.
Dopiero wtedy zwrócił uwagę na otoczenie i zauważył, że coś w nim się zmieniło. O ile pozostawił je jako zupełnie puste i nieodwiedzane, o tyle teraz ujrzał w odległości paru metrów od siebie jakiegoś nastolatka, który stał nieruchomo i gapił się z przestraszoną miną w otwarte właśnie drzwi jego statku.
- Pan też chciałby ze mną zdjęcie? - wypalił do niego Doktor Wasyl bez namysłu. I od razu tego pożałował, bo gwałtowanie ściągnięty do rzeczywistości chłopak przerzucił teraz swoje niedowierzające spojrzenie (tak, to jednak było niedowierzanie) na niego, dokładnie przetaksował wzrokiem, po czym przez sekundę próbował coś powiedzieć, a kiedy mu się nie udało, wskazał coś w kierunku zbliżonym do Starego Rynku i oddalił się w jego stronę ruchem niejednostajnie przyspieszonym.
- Starzejesz się - powiedział do maszyny Doktor Wasyl, kiedy już skończył odprowadzać nieznajomego wzrokiem. - Najpierw Obwód Kameleona, teraz jeszcze filtr percepcji..?
Wszedł od razu do środka, choć sam nie wiedział po co. Przecież zaraz miał iść.
- Doktorze Wasyl? - usłyszał głos drugiego, tymczasowego, rezydenta TARDIS: niskiej, ale za to wcale nie drobnej blondynki. - Co tak szybko? Coś się stało?
- Można powiedzieć, że mała awaria, Ace - wytłumaczył się natychmiast, nadal nie wiedząc, czy zostać tu chwilę dłużej, czy od razu wychodzić. - Udało ci się już może naprawić tamten transstat chronowy?
- Tak - powiedziała z dumą, a potem, z jeszcze większą, dodała. - A teraz mam ochotę coś wysadzić.
- Świetny pomysł - mrugnął do niej Doktor Wasyl ponownie stając na progu. - Jak tylko uporamy się z obowiązkami. - Rzucił ponownie okiem na swoje czarne urządzenie. - Gdzieś tu musi być siedziba Davrosa...
- Wysadzimy ją? - ucieszyła się Ace.
- Nigdy dotąd o tym nie myślałem... - Stwierdził zaintrygowany pomysłem, zamykając drzwi srebrnym kluczykiem. Po chwili, kiedy żadne z nich się nie odzywało, zamyślił się jeszcze bardziej, aż wreszcie, po kolejnej chwili, wyrzucił z siebie myśl, która od paru minut nie chciała dać mu spokoju: - Ace, słyszałaś może kiedyś o serialu Doctor Who?
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Capitano Lommasi

  • Excuse me, you've got something...
  • Moderator Globalny
  • Konsument paluszków rybnych z budyniem waniliowym
  • *****
  • Co mi zrobisz? +186/-93
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1469
  • ... there... just in the corner of your eye
    • Zobacz profil
    • Recenzje DW Classic
Odp: Tak bardzo podobna
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 17, 2013, 03:39:48 pm »

O, Rassilonie. Padłem, i nie mogę wstać :) Świetna robota. Czy mogę spytać o powód wybrania właśnie Ace? Nurtuje mnie to.
Zapisane
The Deal
Słowa: PresidentRomana
Tłumaczenie: Moja skromna osoba ;)

Spoiler for Hiden:
Mały chłopcze
Iść nie masz gdzie, tak tęsknisz za domem
Na Trionie
Mały chłopcze
Pakt dziś z tobą zawrę, jeśli wywiążesz się
Jestem Czarnym Strażnikiem

Refren:
Kula ze szkła jest czymś zbyt oczywistym
Dla szpiega, zamiast niej weź to
Słabość twą, lub chęć zdrady wyczuję
Śmierci Władcy Czasu chcę
Przyrzekłeś mi, Turlough,
Jesteś teraz w mocy mej
Jasny rozkaz wydałem
Zgładź Doktora gdy zbliży się

Uczniu z Anglii
Jest w zasięgu ręki twej, wypełnij zadanie
I zgładź go
Uczniu z Anglii
Zignoruj to, co mówi, on miesza w głowie ci
Daj dowód lojalności swej

(Refren)

Nie dbam o to już więcej
Nie zabiję go; był zawsze
Tak dobry dla mnie choć nie zasłużyłem
Zrywam naszą umowę
Nie masz nade mną władzy
To jasne jak słońce jest
Dla mnie to ty tutaj jesteś złem

Astroni

  • Ten Który Przegadał Stworzenie z Midnight
  • **
  • Co mi zrobisz? +293/-75
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1810
  • Óśmiech Ósmego
    • Zobacz profil
    • Profil Astroni800 na YouTube
Odp: Tak bardzo podobna
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 17, 2013, 06:47:26 pm »

O, Rassilonie. Padłem, i nie mogę wstać :)
Uwielbiam takie wstępy XD

Czy mogę spytać o powód wybrania właśnie Ace? Nurtuje mnie to.
Szczerze? POJĘCIA NIE MAM. Pierwszą moją automatyczną myślą był głos samej TARDIS. Ale to w tej sytuacji... Nie, raczej nie. Drugą coś w stylu tego robota z King's Demons. Ale coś... coś nie trybiło. Potem jeszcze coś cudaczniejszego. A potem, nie wiem, nagle Ace. Tak mi samowolnie zabrzmiała odpowiedź Doktora Wasyla, właśnie z jej imieniem. Trochę się przestraszyłam, bo przecież ja jej prawie nie znam, ale... ostatnio trochę poznałam ;) Spróbowałam coś zrobić z tymi jej skłonnościami piromaniackimi i udało się, więc ostatecznie została :p Choć dodam też, że miała większe szanse niż niektóre z towarzyszek, ponieważ na pewno nie wzięłabym żadnej z nowych serii, ani zbyt znanej ze starych.

Podobny efekt dałoby pytanie o Davrosa, choć on miał tutaj większy monopol, bo ścigał się zaledwie z Cybermanami X)
Zapisane
DOKTOR

Elsen: Oh… Oh? Really? I… Bugger. Crap. I… Well, then uh… I believe that I’ll have to let you enter into the main gorges, then. But uhm… The regulations oppose it. Alright uh… I… I suppose this is a very special case, as stated in paragraph five.

The Judge: Sorry, but I fear I have to respond in the negative.

Yes, I am still OFF.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Dagu, Dark Lord of All

  • Wysłał(a) Wir Czasu z Rose.
  • *
  • Co mi zrobisz? +103/-110
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 687
  • Hungry like the wolf.
    • Zobacz profil
    • Blogasek.
Odp: Tak bardzo podobna
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 17, 2013, 09:40:25 pm »

W każdym razie - koleżanka Daguś mówi, że wrzucać, no to wrzuciłam
*gwiżdże udając, że nic o tym nie wie* :D

Mówiłam, że się przyjmie :D
Zapisane
WHOOOO AAAAMMM IIII?!?

Nawet świnka potrafi wejść na drzewo kiedy jest chwalona.